Prof. Bralczyk: Trójka serwuje zabawę słowem

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2012 21:51
- Absurdalności, które dziś tak szczególnie bawiły publiczność, miały w sobie posmak dawnej Trójki, jeszcze z lat 70., która bodaj najwcześniej zaczęła nas zapoznawać z formami humoru atrakcyjnymi do dziś - mówił prof. Jerzy Bralczyk.
Audio
  • Prof. Jerzy Bralczyk: Rola Andrusa to prawdziwa kreacja
  • Maria Szabłowska: Na bezludną wyspę Trójki wybieram "Autobiografię"
Prof. Bralczyk: Trójka serwuje zabawę słowem
Foto: fot. PR/W. A. Jurzyk

- Autor, według którego powieści ten spektakl powstał, jest wytrawnym literatem. Rozumie sztukę dziennikarstwa, sztukę powieściopisarstwa i dramatopisarstwa, dlatego przedstawienie miało naturalne tempo choć była to w istocie zabawa - powiedział po zakończeniu sobotniego spektaklu "Trójka do potęgi" profesor Jerzy Bralczyk. W tym miejscu śpieszymy pogratulować autorowi książki Grzegorzowi Miecugowowi oraz Wojciechowi Zimińskiemu, który na jej podstawie stworzył scenariusz do spektaklu.

Zdaniem językoznawcy pure nonsens, odkrywanie nowych znaczeń słów, są niezależne od epoki i działają zawsze. - A jeśli to wszystko jest jeszcze podszyte rozpoznawalnymi postaciami, nawet jeśli nic nie mówią, mamy do czynienia z dobrą zabawą - dodał i zaznaczył, że jego zdaniem rola księdza Artur Andrusa to prawdziwa kreacja!

Choć profesor doskonale bawił się w Teatrze Syrena, dał się wciągnąć Piotrowi Metzowi w poważne rozważania o kondycji języka w dzisiejszym świecie. Szybko jednak powrócił do wykonania zadania, jakie przyświecało wszystkim gościom "Listy osobistej" nadawanej z teatru, a mianowicie wybrania jednej jedynej piosenki, jaką chcieliby zabrać na bezludną wyspę.

Jerzy Bralczyk wskazał jeden z utworów Mieczysława Fogga, a Maria Szabłowska - "Autobiografię" Perfectu. - Uważam, że ta piosenka jest kluczowa dla Trójki. Dla mnie też, bo po pierwsze każdy z nas myślał wtedy, że jest to piosenka o nim, po drugie dlatego, że jako pierwszy nadawał ją Piotrek Kaczkowski, którego znam od lat 100, a nawet jestem mamą chrzesną Oli Kaczkowskiej, która też pracuje w Trójce. Więc to wszystko razem jest bardzo osobiste - mówiła w przerwie spektaklu.

Dziennikarka Radiowej Jedynki przyznała, że też chciałaby zagrać w "Trójce do potęgi" ...

 

A my zapraszamy do spędzenia całego urodzinowego dnia z Trójką! Na 1 kwietnia dla Słuchaczy przygotowaliśmy moc atrakcji - szczegóły na naszej jubileuszowej stronie www.50lattrojki.polskieradio.pl