Redaktor Baron w stroju Adama

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2011 13:00
W kwietniu licytowaliśmy strój Adama Małysza na cele charytatywne, który następnie założył na siebie Piotr Baron. W trakcie naszej aukcji 9 grudnia 2011 w ramach "Idą Święta", słuchacze zaproponowali ubranie redaktora w licytowany kostium Justyny Kowalczyk. Nie mogliśmy nie przypomnieć pamiętnego artykułu i zdjęć naszego kolegi w stroju Adama...

Przypominamy naszą kwietniową licytację i jej kulisy:

Oto nagroda pocieszenia dla wszystkich, którym nie udało się wygrać kombinezonu Adama Małysza w naszej charytatywnej licytacji. Niedawno na naszej antenie, w popołudniowym Zapraszamy do Trójki, licytowaliśmy kombinezon z autografem Adama Małysza. Cały dochód z licytacji przeznaczony został na organizację „Wierchowych spotkań” młodzieży śpiewającej góralskie piosenki.

Koncerty organizuje fundacja Andrzeja Brandstattera „Pro Artis” www.fundacjaproartis.pl. Podczas licytacji Kuba Strzyczkowski obiecał, że jako nagroda pocieszenia dla tych, którzy nie wygrali, pojawi się zdjęcie redaktora Andrusa w stroju Adama.

Piotr
Piotr Baron i Artur Andrus, fot.: marcin-zawadzki.com
 

Niestety, po kilkukrotnych próbach przymiarek okazało się, że strój Adama kończy się redaktorowi Andrusowi na wysokości uda i zdjęcia zrobić się nie da (oczywiście, że autora tekstu korciło, żeby napisać, że się „nie uda”, ale powstrzymał się przed słabym żartem).

W poszukiwaniach kogoś, kto mógłby wystąpić w zastępstwie za dużego redaktora, zastosowaliśmy „metodę Kopciuszka” przymierzając kombinezon wszystkim napotkanym, nie ograniczając się wyłącznie do panien.

Okazało się, że prawie idealnie pasuje do tego stroju red. Baron, czego dowód prezentujemy na zdjęciach. Sesja fotograficzna trwała kilkadziesiąt sekund, ponieważ red. Baron pasuje do kombinezonu, ale wyłącznie na wdechu.

Czytaj także

Kombinezon Małysza sprzedany za 35 tys. zł!

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2011 17:00
Nasi Słuchacze nigdy nie zawodzą. Dzięki ich hojności wesprzemy podopiecznych Fundacji "Pro Artis". Nie zawiedli też redaktorzy: Strzczkowski skakał do wzoru, a Andrus da się sfotografować w stroju Adama...
rozwiń zwiń