"Góra Tajget" Anny Dziewit-Meller

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2016 12:00
Pierwsza w 2016 roku książka, której fragmenty przedstawiamy w paśmie wieczornym powieści w Trójce.
Maria Seweryn w studiu Trójki
Maria Seweryn w studiu Trójki Foto: K. Goleniewska/ PR3

"Historia o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych. Tak prawdziwa, że długo nie da się zapomnieć" - pisze autorka, a jednak zapomniana, wyparta.

Tajget - najwyższe pasmo górskie na Peloponezie. Jak cała Grecja ma swój mroczny mit, który opowiada o porzucaniu w jamie u stóp góry dzieci, które starszyzna uznawała za chore. Skazywano je na śmierć, wierząc, że tak będzie lepiej zarówno dla nich, jak i dla wspólnoty (patrz; Krzysztof Kęciek, "Mit okrutnej Sparty" za R. Kulesza, "Starożytna Sparta").

Czytaj dalej
tunel człowiek 1200.jpg
"Góra Tajget" - książka opowiadająca o preludium do Holokaustu

Historia, którą przywołuje Anna Dziewit–Meller jest "prawdziwa" choć autorka zastrzega, że "Góra Tajget" jest powieścią. W czasach płynności granic międzygatunkowych uwaga, że napisała ona powieść nietypową może nie mieć znaczenia, nie mniej czytamy tę książkę jako rodzaj kilku opowiadań, różniących się narracyjnie, ale powiązanych ze sobą. XX - wieczna góra Tajget znajdowała się na Śląsku podczas II wojny. Historia ta "nie da się zapomnieć", ale, czy uczono nas w szkole o akcji pod kryptonimem T4? Bohater opowieści - Sebastian - młody farmaceuta również jej nie znał, choć jego apteka mieści się (rzecz dzieje się współcześnie) przy szpitalu, w którym niemieccy lekarze prowadzili swoje "badania". Zrujnowana część szpitala podlega właśnie "rewitalizacji", zamienia się w zaprzeczenie tego, czemu szpital służył. Wraz z Sebastianem wędrujemy także nad zaporę u stóp góry Żar w Beskidzie i  do norymberskiego muzeum zabawek. Jesteśmy na wakacjach, ale i tam dopada nas historia.

Jesteśmy w śląskim miasteczku, spotykamy tych , którzy przeżyli wojenny koszmar oraz tych, którzy urodzili się po wojnie, ale wegetują w pokopalnianej biedzie.

Anna Dziewit-Meller jest piękną, młodą, kreatywną kobietą, funkcjonującą w świecie mediów, Alicją w krainie czarów książek i napisała swoją książkę (nie - pierwszą) dojrzałą, świadomą możliwości języka, momentami liryczną, momentami operującą zgryźliwą ironią, inteligentną, momentami (może za bardzo) nie oszczędzającą czytelnika.

Marii Seweryn powierzyliśmy tę niełatwa lekturę. O muzykę poprosiliśmy Tomka Wachnowskiego, który doskonale odnalazł się już wcześniej w "śląskich" klimatach ("Drach").

Książkę opublikowało Wydawnictwo Wielka Litera. Ukazuje się 17 lutego.

W Trójce (od poniedziałku do czwartku) - od 15 lutego, około 20.50.

TYLKO DLA DOROSŁYCH!

Barbara Marcinik, Renata Szewczak, Mateusz Patyk i Piotr "Bronek" Bronowicz.  

Czytaj także

Michał Rusinek - "Nic zwyczajnego" - książka o Wisławie Szymborskiej

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2016 19:10
Spotkali się jesienią 1996 roku. Mieli ze sobą współpracować do zimy. Pracowali do końca. Michał Rusinek – sekretarz Wisławy Szymborskiej - zdecydował się 4 lata po śmierci poetki ( 1 lutego – jutro – rocznica) i w 20 lat po Noblu napisać o niej książkę, opisującą historię ich współpracy. Jest to zarazem historia ostatnich 15 lat życia Wisławy Szymborskiej.
rozwiń zwiń