Zwyciężczyni powraca do Trójki, czyli "Solaris" Stanisława Lema

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 11:52
Rok książek w wersji dźwiękowej kończy u nas powieść Stanisława Lema – "Solaris".
Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu Trójki
Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu TrójkiFoto: Jakub Sadowski

Wybrali ją słuchacze w plebiscycie "Sto książek na Stulecie Niepodległości". Przedstawiając jej fragmenty, zamykamy jednocześnie cykl "Klasyka polska na Stulecie" ("Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy", "Przedwiośnie", "Sztafeta"). Wydawnictwo Literackie. 

"Od 1 czerwca 120 stron napisałem, a i te tylko dlatego stołu się trzymają… bom się przeczytać ich bojący" – pisał Lem do Ścibora-Rylskiego latem 1959 roku w liście z Zakopanego. Fragment tego listu przytacza Wojciech Orliński w książęce "Lem. Biografia nie z tej ziemi" (tę książkę prezentowaliśmy w ubiegłym roku). Autor "Biografii" rekonstruuje m.in. proces powstawania "Solaris". "Sześć stron (dziennie) jednej z najważniejszych powieści science fiction w dziejach gatunku! Lem jednak… nie miał poczucia, że tworzy arcydzieło. Przeciwnie, dręczyła go obawa, że wychodzi mu powieść o niczym… W finale – pisanym rok później Lem wiedział, że wyszła mu książka zupełnie o czym innym. O czym? Tego po napisaniu tych pierwszych stu dwudziestu stron sam jeszcze nie wie. W tym momencie prawdopodobnie jeszcze jest przed napisaniem rozdziału "Mały Apokryf", w którym akcja powieści zamiera… Rozdział ten jest w gruncie rzeczy pastiszem metody naukowej. W kategoriach powieści akcji – jest błędem kompozycyjnym… Z filmów Tarkowskiego i Soderbergha ten rozdział zresztą wyleciał w całości, bo też i nawet nie wiadomo, jak go sfilmować…".

Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu radiowej Trójki Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu radiowej Trójki

Czytelnicy "Solaris" domyślą się, dlaczego i z naszej lektury ów rozdział "wyleciał". Historię badań nad oceanem "myślącym" jedynie zaznaczymy, prezentując fragmenty rozdziału pt. "Solaryści". A sam ocean? Tak elektryzujący wyobraźnię wielbicieli science fiction? Wojciech Orliński pisze dalej, że w listach do Jerzego Wróblewskiego próbował Lem "samemu sobie wytłumaczyć, o czym właściwie jest «Solaris»". Sądząc po listach, Lem w lipcu 1959 roku nadal sam nie znał odpowiedzi. Najważniejszy ciągle wydawał się mu ocean. Zapewne autor był przekonany, że w finale powinna się wyjaśnić jego Zagadka.

"Powiedziałbym że ocean jest MacGuffinem, jak nazwał ten kompozycyjny zabieg Alfred Hitchcock… MacGuffin to coś, co pozornie jest bardzo ważne dla akcji, ale tak naprawdę nie wiadomo, co to jest i nie ma to znaczenia dla fabuły…".

U nas ocean będzie nadawał ton planecie, w sposób zresztą dość oczywisty. Co wreszcie z Harey? W licznych solowych lekturach "Solaris" ukochana Krisa Kelvina "przemawia" męskim głosem. My, dla tej postaci, stworzyliśmy specjalne miejsce, zapraszając młodą aktorkę – Elizę Rycembel (Talent Trójki w kategorii Film). Eliza, debiutując u nas w roli czytającej książkę, uwspółcześnia bohaterkę Lema, choć nadal pozostaje "fantazją" (W. Orliński) Krisa Kelvina.

"Solaris" – kontynuując przywoływanie interpretacji powieści Wojciecha Orlińskiego – to "planeta, na której człowiek dostaje drugą szansę na naprawienie błędów dręczących go od dziesięcioleci". Sprawcą "fantazji" załogi stacji na Solaris jest naturalnie ocean. Przypominając, jak powstawała "Solaris", ujmujemy sporo z jej tajemnicy, ale przecież czytamy książkę doskonale znaną, przedstawiamy też tylko zaledwie krótkie jej fragmenty. W Trójce w 1975 roku prezentowana była powieść Lema w słynnym cyklu "Codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym", stąd nasza lektura stanowi powrót "Solaris" na naszą antenę, co z kolei jest wyjątkowe, gdyż czytamy z zasady pozycje premierowe.

Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu radiowej Trójki Arkadiusz Jakubik i Eliza Rycembel w studiu radiowej Trójki

Dzięki cyklowi "Klasyka polska na Stulecie" takie nieliczne powroty stały się możliwe. Mamy też świadomość, jak wielcy aktorzy wcielali się w rolę narratora powieści Lema. I my, naturalnie, zaprosiliśmy mistrzów. W roli narratora występuje Arkadiusz Jakubik, po raz pierwszy udało nam się tego fenomenalnego aktora filmowego zaprosić. W roli Snauta i Sartoriusa zgodził się wystąpić Piotr Machalica, obdarzony mrocznym, depresyjnym głosem aktor znany z kolei doskonale z Trójkowych lektur. Spotkanie trojga wspomnianych aktorów, jak sądzimy, pozwoli nam na nowo "odkryć Solaris". Muzykę napisał i wykonał także "Trójkowy" kompozytor – Łukasz Borowiecki, współpracujący z Arturem Andrusem, a ostatnio z powiedzeniem z Pawłem Domagałą (album "1984"). Zacytujemy też kompozytora muzyki teatralnej, tworzącego nastrojowe "klimaty" – Jana Suświłłę.

Zapraszamy od 3 grudnia do początku roku 2019 (ze świątecznymi przerwami) około godz. 11.50.

Baszka Marcinik oraz ekipa w składzie: Renata SzewczakWojciech Dorosz i Jakub Sadowski.

Cytaty w tekście za: Wojciech Orliński "Lem. Życie nie z tej ziemi" (Wyd. Czarne i Agora)

Serial powstał we współpracy z Instytutem Książki oraz Wydawnictwem Literackim.