Nosowska: scena jest dla mnie głębszą formą obnażenia niż nagość

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2012 17:35
- Skrajnie podejrzane wydają mi się osoby, które wychodzą na scenę i się nie boją. Przecież publiczność przecież poświęca czas, często pieniądze, a to jest odpowiedzialność - mówiła artystka po Open'erowym występie.
Audio
  • Katarzyna Nosowska między Open'erem a Męskim Graniem
Kasia Nosowska na Tent Stage Opener Festival 2012
Kasia Nosowska na Tent Stage Open'er Festival 2012 Foto: fot. facebook.com/openerfestival

Katarzyna Nosowska wystąpiła po raz pierwszy na Open'er Festival w Gdyni. Niezależnie od solowych sukcesów i znaczenia zespołu Hey dla polskiej muzyki artystka przyznaje, że przed każdym występem ma tremę.

- Od zawsze tak jest, że się po prostu boję występować. Moja pierwsza myśl to "nie dać ciała", bo skoro ludzie przychodzą licznie, to nie chcę, by wyszli zawiedzeni, z niczym - podkreśliła w rozmowie z Agnieszką Szydłowską i Michałem Nogasiem.

Na gdyńskim lotnisku Nosowska zaśpiewała piosenki z ostatniej płyty "8", ale też starsze utwory w zupełnie nowych aranżacjach. - Od długiego czasu gram w zespole z młodszymi ode mnie ludźmi. Chciałam, by w tych starszych "nie swoich" utworach mogli się też poczuć sobą, by nie mieli poczucia, że coś tylko odtwarzają. I na próbach powstają czasem szalone i dziarskie wersje.

Jako ostatnią piosenkę swojego koncertu wykonała "Let's dance". - Dałabym się w plastry pociąć, by zobaczyć Davida Bowiego. Nawet gdyby miał przyjechać na krótki secik i po prostu był, to chyba bym oszalała - dodała z uśmiechem.

Wysłuchaj całej rozmowy, a dowiesz się jakie mity chce obalać Kasia Nosowska, dlaczego  zdecydowała się na współpracę przy trasie Męskiego Grania, dlaczego uśmiecha się podczas wykonywania "Mileny" i czyją matką i babką chce być!

 

Wszystkie Trójkowe rozmowy, informacje i spotkania z Open'er Festival znajdziesz TU>>

Czytaj także

Wszystkie rewolucje Nosowskiej

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2011 16:00
W latach 90. artystka niemal samodzielnie wprowadziła nowoczesną elektronikę do głównego nurtu muzyki polskiej. Czy "8" okaże się równie rewolucyjna? Przekonamy się już dziś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nosowska: potrafię być niezłą zołzą i huknąć

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2012 19:30
- Mentalnie jestem po prostu człowiekiem. To dzielenie świata na damski i męski jest formą umowy, której z nikim nie podpisywałam - mówi Katarzyna Nosowska w rozmowie z Piotrem Stelmachem.
rozwiń zwiń