Wszystkie tajemnice rosyjskiego undergroundu

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2012 17:50
"Oczami radzieckiej zabawki" to antologia radzieckiej i rosyjskiej sceny niezależnej, od początków punk rocka i nowej fali po współczesne czasy. Napisana z pasją, napisana z ciekawej perspektywy. Interesująca, wciągająca jak powieść ukazała się z Trójkowym Znakiem Jakości.
Audio
Fragment okładki Oczami radzieckiej zabawki
Fragment okładki "Oczami radzieckiej zabawki"Foto: mat.prasowe

Jak podkreśla Konstanty Usenko, jego fascynacja rosyjskim undergroundem wynika z historii własnej polsko-rosyjskiej rodziny. - Już jako 3-latek zaczął jeździć na wakacje do ZSRR, jako 11-latek na własne oczy widziałem boom undergroundu w Leningradzie. Te doświadczenia ukierunkowały mnie na przyszłość, choć interesowałem się też muzyką zachodnią – wspomina Konstanty Usenko, któremu środowisko undergroundu udało się poznać z bliska.

Polacy bardzo długo na wszystko co pochodziło ze Związku Radzieckiego reagowali z bardzo dużą niechęcią, pełną stereotypów. Skoro ZSRR jest naszym wrogiem to nic z tamtego kręgu kulturowego, nie może nam się podobać, tak rozumowano. Musiało minąć kilkanaście lat, żeby to mogło się zacząć zmieniać. Gość "Radiowego Domu Kultury" przytacza wspomnienia muzyków jednego z zespołów, którzy zostali wygwizdani gdy tylko wyszli na scenę w Polsce. Mówiąc o specyfice rosyjskiego podziemia warto wspomnieć także o kioskach przegrywających muzykę. Można było przyjść tam z własnymi czystymi kasetami i zdobyć dyskografię ulubionego zespołu. Były one bardzo popularne nie tylko w Moskwie czy Leningradzie, ale także na dalekiej Syberii czy Uralu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy

"Radiowy Dom Kultury" na antenie Trójki w każdą sobotę tuż po 13.

Czytaj także

Wspominamy szaleństwa dawnych Jarocinów

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2011 05:20
Z okazji 31. rocznicy I Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Młodej Generacji swoje jarocińskie przygody na antenie Czwórki wspominali Olaf Deriglasoff oraz Krzysztof Grabowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dezerter: słowa "ideologia" nie było w naszym słowniku

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2012 14:35
- Wykreśliliśmy je na samym początku, bo źle nam się kojarzyło z narzucaniem własnego zdania innym; my mówiliśmy, że punk rock to nie jest ideologia. Podobnie było ze słowem "autorytet" - z muzykami w "Offensywie" rozmawiał Piotr Stelmach.
rozwiń zwiń