X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Trzaska: nie jestem w stanie oglądać "Róży"

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2012 11:40
- Miałem wielkie obawy, żeby grać tak intymną muzykę na festiwalu. Myślałem, że jest ona stworzona do intymnych przestrzeni, a po tym koncercie jestem w szoku - mówił kompozytor muzyki do filmu Wojtka Smarzowskiego po pierwszym wykonaniu na żywo.
Audio
  • Mikołaj Trzaska tuż po wykonaniu muzyki do filmu W. Smarzowskiego "Róża" na Off Festivalu
Mikołaj Trzaska
Mikołaj Trzaska Foto: fot. mat. promocyjne

- Czuję, że to dla mnie wielka chwila, bo nie zdarza mi się grać takiej publiczności. Do klubów przychodzi zwykle 40-50 osób, a tu... A przecież jest to muzyka grana z wnętrza do wnętrza. Gdyby nie Artur Rojek nie podjąłbym się tego - przyznał kompozytor w rozmowie z Anną Gacek.

Mikołaj Trzaska to współzałożyciel i saksofonista grupy Miłość, lider Łoskotu, autor muzyki do filmów i spektakli teatralnych. Współpracował m.in. z Tymonem Tymańskim, Marcinem Świetlickim i Andrzejem Stasiukiem, Jurijem Andruchowyczem i Kenem Vandermarkiem, odważnie przekracza granice gatunkowe i kulturowe.

- Muzyka filmowa jest najbardziej intymną częścią mojej twórczości. Mam ukryty lęk przed eksponowaniem tych emocji i uczuć w życiu codziennym, ale w muzyce, jak u większości artystów, to wychodzi - dodał kompozytor goszcząc przy Trójkowym wozie wkrótce po niezwykle wstrząsającym koncercie.
Anna Gacek, której nie udało się już dostać do namiotu Sceny Eksperymentalnej, dodała, że nawet słuchający muzyki Trzaski na zewnątrz pilnowali się wzajemnie, by nie zakłócać skupienia i ciszy.

- Ja sam wciąż jestem na fali szoku, więc wszystko co dziś wieczorem powiem może być użyte przeciw mnie - przyznał w dniu koncertu Trzaska.
Kompozytor wyraził ogromną wdzięczność muzykom, którzy "udźwignęli ten prosty niezwykle program". Przyznał, że szukał długo artystów, którzy mogliby z nim wykonać tę muzykę, tak powstał zespół w składzie: Wacław Zimpel, Michał Górczyński, Adam Żuchowski, Paweł Szpura, Mike Majkowski, Mikołaj Trzaska. - Ta muzyka ma w sobie coś z dzielenia się ostatnimi okruchami, ostatnią skórką chleba, mi na tym zależy, by w życiu wyciągać z kieszeni te okruchy po wielkich kęsach zjedzonych na szybko - wyjaśnił i przyznał, że tworząc muzykę do "Róży", podobnie jak aktorzy, przeżywał i radość, i depresję, i lęk.
Dodał, że w Katowicach mógł zagrać także te fragmenty, które nie zmieściły się w filmie, a stanowiły całość projektu "Róża". - Ta historia to jest zbiór całej wiązki emocji, które często pojawiają się naraz, a nie po kolei. Mam to szczęście, że do filmów Wojtka nie robię muzyki ilustracyjnej, ale muzykę, która sama jest dodanym aktorem, albo oddaje stan. Mam dać przerażenie, stan bohatera, który nie wie co jest dobre, a co złe, mam oddać stan absolutnej mizerii i rozpaczy albo zagrać przeżycie śmierci, gdy odchodzi ktoś bliski - opowiadał wzruszony.

O zaskoczeniu propozycją dyrektora Off Festivalu, pracy z Wojciechem Smarzowskim oraz muzykami i bolesnym procesie oddawania muzyki do filmu rozmawiał z trójkową dziennikarką. Wysłuchaj całej załączonej rozmowy!

Off Festival Katowice 2012 - strona specjalna >>>

Czytaj także

Sobota z Off-em

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2012 16:02
Dziś aż trzy muzyczne audycje poprowadzą dziennikarze Trójki z festiwalowego terenu w Katowicach. Tym razem opowiemy nie tylko o koncertach i spotkamy się nie tylko z muzykami.
rozwiń zwiń