"Deprymuje mnie brak wiatru. Jest gorąco"

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2012 19:00
- Powoli zaczynam odczuwać zmęczenie wynikające z niewyspania i upałów – skarżył się nasz człowiek na Atlantyku.
Audio
Kuba Strzyczkowski
Kuba Strzyczkowski Foto: mediapartners.pl REJS 50lecia Trójki, fot. Bartosz Kamiński

To już 18. dzień samotnej podróży Kuby Strzyczkowskiego. W Trzecim Programie Polskiego Radia poinformował, że temperatura powietrza i oceanu waha się pomiędzy 28-29 stopni C. - Deprymuje i irytuje mnie brak wiatru. Z tego powodu posuwam się z nieoszałamiającą prędkością w granicach 3-4 węzłów – dodał.

Samotny rejs Pana Kuby - bądź na bieżąco >>>

Do mety Panu Kubie pozostało niespełna 800 mil, a przepłynął już ich 2 tys. W w radiowej Trójce wyznał, że poniedziałek przeznaczył na sprzątanie i remont sprzętu.

- Po raz pierwszy od czterech dni spotkałem statek w odległości dwudziestu paru mil, co mnie zaskoczyło i ucieszyło – podkreślił.

Przed nami kolejne radiowe spotkania z Kubą Strzyczkowskim. Zapraszamy do słuchania wszystkich relacji >>>

Czytaj także

Znów na morzu

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2012 16:12
Port w Vilamourze Delphia Trójka z Kubą Strzyczkowskim i Jarkiem Kaczorowskim na pokładzie opuścił 8 listopada. Żeglarze obrali kurs na Las Palmas.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: najwięcej wrażeń dostarczają mi noce

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 19:15
- W takim rejsie cykl dobowy się zatraca, nie ma poranka, nie ma pory obiadowej, kolacji. Łapię się na tym, że zjadam na przykład podwójne śniadanie - mówił dziennikarz podczas swojej pierwszej relacji z samotnego rejsu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: wolałbym nie spotkać wieloryba

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2012 11:45
- Mam maleńką awarię, jestem odcięty od prognozy pogody, utraciłem łączność, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Prognozuję, ze wiatr utrzyma się w granicach 13-15 węzłów, bo chciałbym żeglować szybko na tym odcinku, wyrwać się wreszcie z tej matni statkowej - relacjonuje kolejny dzień rejsu Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: "Delphia - Trójka" to nie jest żadna łajba!

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2012 17:21
- Cieszę się, że się słyszymy! Wczoraj połączenie się nie udało. Mam kłopot z łącznością za pomocą telefonu satelitarnego stacjonarnego - opowiada Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: trafiłem na wyjątkowe pustkowie

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2012 17:09
- Dziś miałem chyba najpiękniejszy dzień, jaki można sobie wyobrazić w takiej żegludze. Do tej pory pogoda mnie nie rozpieszczała, tymczasem dzisiaj od rana słońce, lekkie chmury, ale cieszę się, że są, bo spod nich często bardzo pięknie wieje - mówi samotny żeglarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Na Atlantyku każda noc jest trudna"

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2012 11:46
- Myślę, że żeglarze w swoich opowieściach brzegowych troszkę Atlantyk lekceważą. Przyznam, że ja nie trafiłem do tej pory na "taryfę ulgową" - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski o strachu przed samotnością

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2012 19:18
- Na takim rejsie nie ma rzeczy łatwych, wszystko jest pierwsze: pierwszy zachwyt i pierwszy strach przed samotnością w trudniejszych warunkach, zwłaszcza w nocy, pierwsze awarie, które muszę sam naprawiać - mówi samotny żeglarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: Delphiątko i ja bezpiecznie dotrzemy do mety

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2012 16:50
- Jestem około 1,400 mil od Las Palmas, do Gwadelupy mam jeszcze 1,700. Prawdopodobnie jutro może w ciągu dnia, może wieczorem, osiągnę półmetek rejsu związanego z 50-leciem Trójki - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: mój charakter staje się coraz lepszy

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2012 17:10
Samotny żeglarz jest już za półmetkiem. - Do mety zostało mi około 1 200 mil morskich. Myślę, że za tydzień już powolutku, powolutku, będę wyglądał brzegu, upragnionej Gwadelupy - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: lądu jeszcze nie widać

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2012 17:12
- Nawet w trudniejszych sytuacjach staram się uśmiechać do świata, do siebie i szukać pozytywów. Gwadelupa jest daleko, choć jednocześnie już tak blisko - pozostały mi 1044 mile - opowiada redaktor-żeglarz.
rozwiń zwiń