"Port mi się po prostu należy"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2012 18:46
- Wpływam w dość rozległy wyż, w którym prawie nie ma wiatru. Na szczęście to tylko jeden dzień i jutro już ma wiać z prędkością ponad 20 węzłów - opowiada Kuba Strzyczkowski, który samotnie żegluje po Atlantyku.
Audio
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia Trójka
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia TrójkaFoto: Fot.: Marcin Łukawski/PR

Oznacza to, że na końcowym etapie rejsu czeka go szybka żegluga.

- Do mety zostało mi 470 mil, optymistycznie zakładam, że w trzy dni i może kilka godzin uda się to przepłynąć - mówił w Trójce.

Jakie przygody już za nim - dowiecie się ze strony rejskuby.polskieradio.pl >>>

Ale po zejściu na ląd Gwadelupy Kuba Strzyczkowski nie uda się na zasłużone wakacje, bo przecież zbliżają się doroczne trójkowe licytacje!

- Różne były plany i pomysły na to, co stanie się z jachtem Delphia Trójka, gdy ja wrócę do Polski. Dobra wiadomość brzmi tak, że wczesną wiosną przyszłego roku jacht zostanie przyprowadzony do Polski i, pod nie zmienioną nazwą, będzie pływał po Bałtyku - dodał z radością Kuba Strzyczkowski.

Jak ubiera się na co dzień trójkowy żeglarz? Czym przystroi jacht na czas wejścia do portu? Jakie trudne momenty miał podczas całego rejsu? Posłuchaj całej rozmowy, a także kolejnych relacji z Rejsu Pana Kuby >>>

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski w połowie drogi!

Ostatnia aktualizacja: 27.11.2012 09:59
- Jestem 1 400 mil od Las Palmas i mam 1 400 mil morskich do Gwadelupy, czyli do mety. Czuję się bardzo dobrze - mówi samotny żeglarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: mój charakter staje się coraz lepszy

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2012 17:10
Samotny żeglarz jest już za półmetkiem. - Do mety zostało mi około 1 200 mil morskich. Myślę, że za tydzień już powolutku, powolutku, będę wyglądał brzegu, upragnionej Gwadelupy - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Końcówka rejsu pełna przygód

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2012 12:24
- Na Delphii wydarzenie goni wydarzenie i nawet miniona noc obfitowała w przygody. Udało mi się przeżyć zamach na zdrowie - donosi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wyglądam brzegu, odhaczam mile"

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2012 11:19
- Minimum 5 dni płynięcia jeszcze przede mną - donosi z jachtu Delphia Trójka Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń