Kuba Strzyczkowski: zwolnię troszeczkę

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2012 11:25
- Założyłem, że w porcie będę w niedzielę koło południa - mówi Kuba Strzyczkowski, któremu do Gwadelupy pozostało już tylko 100-110 mil.
Audio
Kuba Strzyczkowski w porcie w Lizbonie
Kuba Strzyczkowski w porcie w LizbonieFoto: fot. PR/G. Darmetko

Pierwsza trójkowa licytacja za nami. Kuba Strzyczkowski ocenia, że redaktorzy Marek Wałkuski i Marcin Łukawski dobrze się spisali. - 110 tysięcy to świetny wynik. Bardzo się cieszę. To mi rozwiązuje problem na przyszłość, gdybym przypadkiem wymyślił jakaś wyprawę, to już mam fantastycznych zastępców - podkreśla trójkowy samotny żeglarz, któremu wczoraj koledzy podsuwali pomysł podróży dookoła świata.

Samotny rejs Pana Kuby - bądź na bieżąco >>>

Kuba Strzyczkowski opowiada, że wrażenia z rejsu są niesamowite, zwłaszcza gdy żegluje się przez ciemną noc, gdy nie niebo jest zachmurzone, nie widać gwiazd ani księżyca. - Wtedy nic nie odbija się w wodzie i jest taki moment, parokrotnie go obserwowałem po części z trwogą, po części z fascynacją, kiedy nie widać powietrza i nie widać wody, brakuje punktu odniesienia, a płyniemy bardzo szybko Delphią Trójką, to jest to nieprawdopodobne wrażenie, w tym się można zatracić - przyznaje Kuba Strzyczkowski.

Jak idą przygotowania do finału rejsu i czy koszula już wyprasowana? Odpowiedzi znajdą Państwo w dźwięku.

Zapraszamy do słuchania kolejnych relacji z Rejsu Pana Kuby >>>

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: trafiłem na wyjątkowe pustkowie

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2012 17:09
- Dziś miałem chyba najpiękniejszy dzień, jaki można sobie wyobrazić w takiej żegludze. Do tej pory pogoda mnie nie rozpieszczała, tymczasem dzisiaj od rana słońce, lekkie chmury, ale cieszę się, że są, bo spod nich często bardzo pięknie wieje - mówi samotny żeglarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Na Atlantyku każda noc jest trudna"

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2012 11:46
- Myślę, że żeglarze w swoich opowieściach brzegowych troszkę Atlantyk lekceważą. Przyznam, że ja nie trafiłem do tej pory na "taryfę ulgową" - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: mój charakter staje się coraz lepszy

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2012 17:10
Samotny żeglarz jest już za półmetkiem. - Do mety zostało mi około 1 200 mil morskich. Myślę, że za tydzień już powolutku, powolutku, będę wyglądał brzegu, upragnionej Gwadelupy - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń