X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Dziecko na treningu? "Pięciolatek jest już staruchem"

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2014 12:00
Profesjonalne uprawianie sportu należy zaczynać w bardzo młodym wieku. - Pięciolatek rozpoczynający treningi łyżwiarskie jest już staruchem, bo takie dziecko powinno mieć 3, ewentualnie 4 lata - mówiła w Trójce mama 12-letniej Agaty, trenującej łyżwiarstwo figurowe.
Audio
  • Pięciolatek rozpoczynający treningi łyżwiarskie jest już staruchem - mówi mama 12-letniej łyżwiarki (Matka Polka Feministka/ Trójka)
Dziecko na treningu? Pięciolatek jest już staruchem
Foto: Glow Images/ East News

Pani Iza początkowo myślała, że córka zainteresuje się zupełnie czym innym. - Chodziła na łyżwy, judo i basen, żeby się ruszać i żeby coś sobie wybrać. A ja myślałam, że ma inne predyspozycje, że będzie pisać, może rysować. Córka jednak wybrała łyżwy - opowiadała bohaterka audycji "Matka Polka Feministka".

Na początku pierwszej klasy sportowej rodzinie ciężko było się zmobilizować do porannego wstania. - Nasz dzień zaczyna się o godzinie 5.30, trening zaczyna się o 7, trwa godzinę. Na 14 trzeba znowu wrócić na trening. Pracuję z domu, więc łatwiej mi to zorganizować, ale przy pracy na etacie to dużo bardziej skomplikowane - mówiła pani Iza.

Sukces dziecka to jej zdaniem w siedemdziesięciu, jeśli nie w dziewięćdziesięciu procentach zaangażowanie rodziców. - Przecież dziecko samo nie pojedzie na zajęcia, samo ich nie opłaci, potrzebuje pomocy - przyznała kobieta.

Trzylatka starująca w zawodach łyżwiarskich: Rozmówczyni Joanny Mielewczyk przyznała, że początkowo sportowa pasja dziecka nie była obciążeniem dla domowego budżetu. - Z czasem jednak spadło dofinansowanie, a zaczęły się wyjazdy na zawody. Do tego doszły koszty sukienek, czy łyżew. Pierwsze łyżwy kosztowały około kilkuset złotych, ale ostatnie kosztowały już 2,5 tys. zł. A przecież dzieci bardzo szybko wyrastają z butów - przyznała pani Iza.

Kobieta jest jednak przekonana, że póki dziecko robi postępy w sporcie, a jednocześnie nie zaniedbuje nauki, należy je wspierać. - Przecież jeśli pnie się w rankingu i tyle godzin poświęca treningom, to też chce się, żeby dobrze wyglądała, miała dobry sprzęt. Jesli trzeba oszczędzamy na innych wydatkach rodzinnych - dodała.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Matka Polka Feministka" na antenie Trójki w każdy wtorek o godz. 16.35.

(ei)

Czytaj także

Gdy rodzi się wcześniak. Niełatwe rodzicielstwo

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2014 14:00
- Moja ciąża była zaplanowana, wyczekana. Wszyscy się cieszyliśmy. Bardzo dbałam o siebie, nie stresowałam się. Joachim urodził się w dniu ślubu moich znajomych, mój mąż był świadkiem, a ja robiłam zdjęcia. Zamiast na wesele trafiłam do szpitala. Podłączono mi KTG i jednocześnie zmywano lakier z paznokci - wspomina pani Magda.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dramat rodzica po rozwodzie. "Jestem ojcem na zdjęciach"

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2014 12:00
Statystycznie w Polsce dzieci rozwiedzionych małżeństw najczęściej trafiają pod opiekę mamy, a ojciec może je widywać w wyznaczone dni. - Niestety... Moja była żona postanowiła pozbawić mnie nawet tego. Bardzo chciałbym odzyskać dzieci - przyznaje pan Krzysztof, bohater audycji "Matka Polka Feministka".
rozwiń zwiń