Choroba dziecka motywuje do rozwoju. Oto przykład

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2014 17:00
Lila urodziła się z zaćmą wrodzoną, co zmusiło jej mamę do dogłębnego poznania tematu od strony praktycznej, ale i medycznej. - Postanowiłam, że będą nie tylko mamą dziecka z dysfunkcja wzroku, ale też terapeutą widzenia i optometrystą - opowiadała pani Dorota w audycji "Matka Polka Feministka".
Audio
  • Pani Dorota opowiada o walce z zaćmą wrodzoną u swojej córki (Matka Polka Feministka/ Trójka)
Lilka, u której zdiagnozowano zaćmę wrodzoną, jest motywacją dla jej mamy nie tylko do rehabilitacji córki, ale też do rozwoju zawodowego
Lilka, u której zdiagnozowano zaćmę wrodzoną, jest motywacją dla jej mamy nie tylko do rehabilitacji córki, ale też do rozwoju zawodowego Foto: arch. pryw. bohaterów audycji

Kobieta zaszła w ciążę jako 25-latka. - Chciałam mieć dzieci z moim partnerem, ale wtedy jeszcze nie byłam na to gotowa. Później pojawiła się Lila i wraz z nią odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie było wątpliwości, po prostu zostałam mamą - wspominała w Trójce.

Okazało się niestety, że dziecko ma problemy ze wzrokiem. - Urodziła się jako piękny, pulchniutki, kudłaty bobasek. Po dwóch miesiącach zaniepokoił nas odblask w jej źrenicy. U okulisty padła diagnoza: zaćma wrodzona - opowiadała pani Dorota.

Dziecko trafiło do specjalisty okulistyki dziecięcej. - Po operacji dostaliśmy plastry, soczewki i słowa, że teraz wszystko jest w naszych rekach. To był fatalny czas. Soczewka była źle dobrana i 4 miesiące z życia niemowlaka poszły w las - wspomina kobieta dodając, że ma pretensje do lekarzy o późną pomoc lekarką. Podkreśla też, że ma świadomość problemu mnóstwa dzieci, które nie są zdiagnozowane i są rehabilitowane nieprawidłowo.

Lilka ma teraz trzy latka i jest rozbrykaną, roześmianą dziewczynką. Okazało się jednak, że przez lata rehabilitacji postępy nie były takie, jak mogłyby być.  - Teraz robimy wszystko, żeby zburzyć schemat, który dotąd udało nam się wypracować. Ale to już niestety trzeci rok życia, a tak naprawdę dwa pierwsze lata są kluczowe. Przemawia więc przeze mnie trochę wściekłość, ale zrobię wszystko, żeby się udało. Do tego jej pokora i to, jak wszystko dzielnie znosi, są bardzo dla mnie inspirujące - przyznała rozmówczyni Joanny Mielewczyk.

Pani Dorota podjęła też dzięki córce jeszcze jedną, ważną decyzję. Tym razem zawodową i aktualnie studiuje optometrię. - Postanowiłam, że będą nie tylko mamą dziecka z dysfunkcja wzroku, ale też terapeutą widzenia i optometrystą - dodała.

Na audycję "Matka Polka Feministka" zapraszamy we wtorki o 16.40

(ei)

Czytaj także

Praca, a dziecko. "To przewartościowało moje życie"

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 18:00
Ta historia jest wyjątkowa, opowiada o mamie, której blaski macierzyństwa przysłonił zawodowy stres. I można tu mówić o mobbingu. Aleksandra, zanim została mamą, pracowała w korporacji. Z perspektywy czasu widzi, że życiem firmy była bardzo pochłonięta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przemoc domowa. "Wmawiał mi, że bez niego nie dam rady"

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2014 18:31
To historia o przemocy i o przyzwoleniu na przemoc. Bohaterka audycji "Matka Polka Feministka” mamą została w wieku 19. lat. Rok później urodziła drugie dziecko. Wyszła za mąż i się zaczęło.
rozwiń zwiń