Historia matki małych dzieci chorej na raka

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2014 20:00
Macierzyństwo i choroba - to w wielkim skrócie historia bohaterki. - Miałam 29 lat, dwójkę dzieci w przedszkolu i okazało się, ze jestem chora na raka - opowiada.
Audio
  • Historia matki małych dzieci chorej na raka (Matka Polka Feministka/Trójka)
Historia matki małych dzieci chorej na raka
Foto: Glow Images/East News

- Pół roku trwało od momentu, kiedy po raz pierwszy zjawiłam się u lekarza, do czasy, gdy postawiono mi diagnozę. Rak jelita. Pierwsze objawy to krew w kale, częste bieganie do toalety i odczuwalny dyskomfort. Umówiłam  się na kolonoskopię. Po reakcji pielęgniarki, która mnie obudziła, wiedziałam, że jest niedobrze. Lekarz wylał na mnie kubeł zimnej wody, to była jego metoda, żebym nie pomyślałam, że jeszcze sobie z tym pożyję i samo się wyleczy - mówi

Ania miała 4 lata, Jaś 6. - Dzieciaki były dla mnie mobilizacją, musiałam zacząć się zastanawiać nad tym, co będzie z nimi, jeśli mnie nie będzie. Rozważać wszystkie scenariusze, łącznie z najgorszymi. Wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, żeby się wyleczyć. Po operacji usłyszałam, że jest w porządku, dalej wzięłam chemię i zanim zdążyłam zrobić wyniki byłam w ciąży z Mają. Badania wyszły ok. trafiłam do lekarza pierwszego kontaktu, który mi powiedział, że jestem nienormalna. Miałam zaprzyjaźnionego ginekologa, o którym wiedziała, że  nie powie mi, że jestem nienormalna i że będziemy robić wszystko, żeby było dobrze - opowiada bohaterka audycji.

- Gdy urodziła się Majka, dostałam wielki znak nadziei, że jest super, że będzie dobrze. Tak jakbym sama odzyskała swoje życie. Widziałam, jak schodziło powietrze z moich bliskich , jak oni to ze mną przeżywali. Maja nie była ostatnim, trzecim szczęściem. Gabryśka była kompletnym zaskoczeniem. Czy umiem doceniać życie? Staram się zauważać chwilę, pamiętam jak są ulotne - mówi gość Joanny Mielewczyk.

Na audycję Joanny Mielewczyk "Matka Polka Feministka" zapraszamy we wtorki o 16.40.

(mp)

Czytaj także

Eko-zabawki, czyli dużo pożytku z niepotrzebnych rzeczy

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2014 15:48
Gitara z pudełek po chusteczkach, żabki z zawleczek od mleka - o nietypowych zabawkach Joannie Mielewczyk opowiada Robert. Razem z Moniką założyli blog, na którym piszą o przedmiotach z rzeczy, które większość z nas już dawno uznałaby za niepotrzebne.
rozwiń zwiń

Czytaj także

O sile pasji, czyli niezwykła kobieta z Tarnowa

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2014 13:23
Zaczęło się od bloga. Niezwykłego, bo piszą go dwie mamy: Karolina w USA, a w Polsce Gabriela. Wymieniają sie informacjami, wspierają już od dwóch lat. Blog był inspiracją do tego, by tu, na miejscu Gabriela zajęła się zupełnie czymś innym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bardzo trudna droga do rodzicielstwa

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2014 20:00
Agnieszka mamą została po 40. Wielokrotnie wcześniej walczyła o ciążę i o dziecko.
rozwiń zwiń