Grzegorz Zariczny 2013

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2014 13:55
Jury zachwycił filmem "Marysina Polana". - Robiłem ten film bardzo długo, w trudnym dla mnie momencie. Zostałem wówczas czasowo usunięty ze szkoły w Katowicach, sugerowano mi, żebym przestał robić film, że się do tego nie nadają - wspomina Grzegorz Zariczny.
Grzegorz Zariczny (z prawej) na planie filmu Marysina Polana
Grzegorz Zariczny (z prawej) na planie filmu "Marysina Polana"Foto: mat.promocyjne/Wajda Studio

Po zrealizowaniu obrazu pozwolono mu jednak zostać w szkole powtarzając rok. - Gdyby nie udało mi się zrealizować "Marysinej Polany", pewno nie robiłbym już filmów - mówi gość Ryszarda Jaźwińskiego. Jak dodaje jego wcześniejsze obrazy pełne były błędów. Działo się tak także dlatego, że poruszał w nich tematy, które nie były mu bliskie. Dopiero w "Marysinej Polanie" postał opowiedzieć o tym, co zna.

 

Grzegorz Zariczny urodził się w 1983 r. we wsi pod Krakowem. Przerwał studia geograficzne by w 2005 roku rozpocząć naukę na kierunku reżyserii filmowej Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Ukończył ją w 2011 roku. W 2008 r. podjął kurs dokumentalny w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy gdzie zrealizował film dokumentalny „Marysina Polana” nagradzany w Polsce i za granicą.

Zobacz więcej na temat: FILM KULTURA Talenty Trójki

Czytaj także

Zariczny: "Gwizdek" jest uniwersalny, bo każdy chce fajnej żony

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2013 11:37
Film polskiego reżysera zdobył Grand Prix konkursu krótkometrażowego na Sundance Film Festival 2013. - To miała być uniwersalna historia o potrzebach, które wszyscy mają takie same. I chyba się udało - mówił w Trójce Grzegorz Zariczny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Talenty Trójki: Aleksandra Terpińska o fascynacji człowiekiem

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2013 09:30
- Interesują mnie historie, które wydarzają się między ludźmi. Człowiek jest dla mnie inspiracją na każdym etapie pracy, dużo czerpię ze spotkań z innymi. Uwielbiam film m.in. dlatego, że jest to praca zbiorowa, na każdym jej etapie można spotkać niezwykłych ludzi - podkreśla Aleksandra Terpińska.
rozwiń zwiń