Komentatorzy: rośnie zagrożenie terroryzmem

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2014 09:26
Czy Polska może stać się celem ataków terrorystycznych? To jedno z zagadnień, nad którym dyskutowali goście "Komentatorów" w Trójce.
Audio
  • Paweł Wroński (Gazeta Wyborcza) i Michał Szułdrzyński (Rzeczpospolita) o zagrożeniu terroryzmem oraz o sobotnim marszu PiS (Komentatorzy/Trójka)
Do tej pory udało się uciec pięciu osobom, które znajdowały się w kawiarni w Sydney. Wciąż nie wiadomo, ilu jest zakładników i kim jest napastnik
Do tej pory udało się uciec pięciu osobom, które znajdowały się w kawiarni w Sydney. Wciąż nie wiadomo, ilu jest zakładników i kim jest napastnikFoto: EPA/JOEL CARRETT

Uzbrojony mężczyzna przetrzymuje grupę osób w kawiarni w Sydney. Nie wiadomo, ilu jest zakładników. Teren wokół lokalu jest zamknięty. Ewakuowano ludzi z sąsiednich ulic. Słynna opera w Sydney również została zamknięta. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano konsulat generalny USA. Australia jest zaskoczona, bo do tej porty uchodziła za oazę spokoju.

- To kolejny w ostatnim czasie przypadek, który budzi mój niepokój. Parę tygodni temu doszło do napadu na parlament w Kanadzie. To, co się staje największą siłą terrorystów, to fakt, że w każdym miejscu na świecie może dojść do takiego wydarzenia, którego organizator natychmiast osiąga swój cel - tłumaczył Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".

Zdaniem publicysty terrorystom chodzi między innymi w zwrócenie uwagi opinii światowej. - Natychmiast cały świat wie, że gdzieś tam ktoś, odwołując się do dżihadu, jest w stanie zastraszyć cały świat zachodni. Pytanie: jak ten świat zachodni na to odpowie? - dodał.

Zdaniem Pawła Wrońskiego z "Gazety Wyborczej" tego typu wydarzenia są "elementem wojny asymetrycznej, jaka się toczy na Bliskim Wschodzie". Dziennikarz uważa, że Polacy nie powinni czuć się zagrożeni. - Nie mamy mniejszości arabskiej, nie mamy mniejszości fundamentalistycznej. Nie słychać, by z naszego kraju wyjeżdżali bojownicy, by walczyć na terenie Syrii i północnego Iraku - mówił.

Według niego w dużo gorszej sytuacji są państwa zachodnie, których obywatele zaangażowali się w wojnę po stronie Państwa Islamskiego. - Każde z tych państw ma jakąś bombę z opóźnionym zapłonem. Polska ciągle takiej bomby nie ma. Nie należy oczywiście mówić, że nie jesteśmy jakoś tam narażeni - zastrzegł. Wroński uważa, że zagrożone mogą być polskie placówki dyplomatyczne oraz żołnierze zaangażowani w zagraniczne misje wojskowe.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Goście audycji "Komentatorzy" oceniali też sobotni Marsz w Obronie Demokracji i Wolności Mediów, którego współorganizatorem było Prawo i Sprawiedliwość. Zdaniem dziennikarza "Gazety Wyborczej" demonstracja ta nie poszerzy grona zwolenników partii Jarosława Kaczyńskiego. - Przyszli ludzie, przeszli się przez Warszawę. Tym, co mówili, nie zachęcili do głosowania na PiS - ocenił.

Z kolei dziennikarz "Rzeczpospolitej" uważa, że sobotnia manifestacja musiała rozczarować najbardziej zagorzałych krytyków PiS. Według niego wynika to z faktu, że wbrew obawom marsz przebiegał spokojnie i nie doszło do "podpalenia Warszawy".

***

Tytuł audycji: Komentatorzy
Prowadził: Krystian Hanke
Goście: Paweł Wroński (Gazeta Wyborcza), Michał Szułdrzyński (Rzeczpospolita)
Data emisji: 15.12.2014
Godzina emisji: 8.35

(ja,iwo)

Czytaj także

Australia: w ramach walki z terroryzmem zaostrzono prawo

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2014 07:59
Zmiany wiążą się ze wzrostem zagrożenia ze strony australijskich radykalnych muzułmanów, którzy wyjeżdżają do Iraku i Syrii aby walczyć po stronie dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy film Państwa Islamskiego. "Rudy dżihadysta" z Australii

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2014 08:48
17-letni Australijczyk Abdullah Elmir w propagandowym filmie Państwa Islamskiego wygraża Zachodowi. Nagranie pojawiło się krótko po tym, jak Australia zapowiedziała, że wyśle wojsko do Iraku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uzbrojony napastnik przetrzymuje kilkudziesięciu zakładników w centrum Sydney

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2014 13:13
- Negocjatorzy nawiązali kontakt z porywaczem - powiedziała Catherine Burns z policji stanu Nowa Południowa Walia. Odmówiła komentarza na temat motywów i żądań napastnika.
rozwiń zwiń