Marek Suski: Donald Tusk, stając przeciwko Polsce, wykonał rzecz haniebną

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2017 09:18
- Jest taka zasada, która dotychczas obowiązywała w strukturach Unii, że kandydata na stanowisko wysuwa państwo, z którego on pochodzi. Nasz rząd nie tylko nie wysunął Donalda Tuska, ale wręcz wyraził sprzeciw - mówi w "Salonie politycznym Trójki" poseł PiS.
Audio
Audio

Polskie władze zaproponowały Jacka Saryusz-Wolskiego jako kontrkandydata dla Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Ostatecznie jednak były europoseł PO nie był brany pod uwagę przy wyborze. Donalda Tuska poparło 27 krajów unijnych. Polska,  jako jedyna, była przeciw.

Zdaniem Marka Suskiego głosowanie na szefa RE zostało zmanipulowane. - Donald Tusk został wybrany dzięki pewnemu manewrowi taktycznemu. Bo nie było głosowania, kto jest "za", a kto "przeciw", tylko zapytano, czy ktoś się sprzeciwia - ocenia gość Trójki. 

- Donald Tusk, stając przeciwko Polsce, wykonał rzecz haniebną i zlekceważył Polskę - mówi poseł. - W związku z tym warto było pokazać, że Polska ma swoje zdanie i że Donald Tusk nie jest przez nią akceptowany na arenie międzynarodowej. Warto było się o to bić, bo skutki są takie, że teraz wiedzą w Unii, że jak mówimy, że czegoś nie poprzemy, to nie poprzemy - zaznacza rozmówca Pawła Lisickiego.

Marek Suski ocenił także, czy spór o Donalda Tuska zaszkodził wizerunkowo Prawu i Sprawiedliwości oraz czy - jego zdaniem - szef RE stanie w końcu przed komisją ds. Amber Gold. Poseł mówił także o referendum w Legionowie, którego wyniki pokazały, że mieszkańcy tego miasta nie chcą przyłączyć się do Warszawy.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki
Prowadzi: Paweł Lisicki
Gość: Marek Suski (wiceprzewodniczący komisji ds. Amber Gold, PiS)
Data emisji: 28.03.2017
Godzina emisji: 8.13

kh/ei