"Propaganda i fake news". Michał Woś o akcji Greenpeace

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2020 09:12
– Garstka NGO-sów uczyniła z troski o środowisko i przyrodę model biznesowy – mówił w Programie 3 Polskiego Radia minister środowiska Michał Woś.
Michał Woś
Michał WośFoto: PR

Kilkunastu aktywistów Greenpeace wspięło się w poniedziałek rano na dach Ministerstwa Środowiska i rozwiesiło na gmachu olbrzymi banner z napisem: "Stop dewastacji! Czas na ochronę" z podobizną ministra środowiska Michała Wosia wycinającego drzewo. Ekolodzy apelują o objęcie wszystkich starych polskich lasów odpowiednią ochroną i krytykują ministra Wosia za to – jak czytamy w ich stanowisku – że "nie zajmuje się ochroną przyrody, tylko realizuje rabunkową politykę szefów koncernu Lasy Państwowe".

Zdaniem gościa radiowej Trójki mamy do czynienia z "propagandą i fake newsem". - Garstka NGO-sów uczyniła z troski o środowisko i przyrodę model biznesowy. Troska o przyrodę jest czymś pięknym i Polacy mają to w sercach. Niestety pewne grupy, manipulując danymi, stworzyły z tego model na zarabianie, sposób na kreowanie siły organizacji – powiedział Michał Woś.

Posłuchaj
13:21 2020_08_03 08_13_05_PR3_Salon_polityczny_Trojki_for_media.mp3 Michał Woś: jeśli ze strony Greenpeace będzie wola spotkania, to do takiego dojdzie (Salon polityczny Trójki)

 

Minister środowiska nie wykluczył spotkania z aktywistami. – Nie mam z tym najmniejszego problemu, jeżeli tylko będzie taka wola ze strony Greenpeace. Natomiast fakty są takie, że mam wzrost zalesienia w Polsce, wzrost drzewostanu o ponad 25 proc. Mamy powierzchnię wyłączoną z jakiejkolwiek wycinki większą niż wszystkie parki narodowe razem wzięte – tłumaczył szef resortu środowiska.

"Kłamstwo i manipulacja"

Greenpeace domaga się, by co najmniej 15 procent polskich lasów – wszystkie stare, najcenniejsze przyrodniczo siedliska – zostało pilnie i trwale wyłączonych z wycinek i objętych właściwą ochroną. Organizacja przekonuje, że jest to konieczne m.in. ze względu na kryzys ekologiczny i masowe wymieranie gatunków dzikich zwierząt i roślin.  

– Jednocześnie mówią, że z wycinek jest wyłączone mniej niż 5 proc. To jest kłamstwo i manipulacja. Wyłączonych całkowicie z wycinek jest 530 tys. hektarów, czyli ponad 7,5 proc. Natomiast przynajmniej częściowo wyłączonych jest 18,5 proc. Dla porównania, wszystkie parki narodowe w Polsce zajmują 317 tys. hektarów. Rezerwaty i inne tereny wyłączone to 530 tys. hektarów. Lasy Państwowe są jedną z największych i najważniejszych instytucji ochrony przyrody w Polsce i łożą na to gigantyczne środki – podsumował Michał Woś.

Więcej w nagraniu.

***

Audycja: Salon polityczny Trójki
Prowadziła: Beata Michniewicz
Gość: Michał Woś (minister środowiska)
Data emisji: 03.08.2020
Godzina emisji: 08.13

/ml

Czytaj także

"Nikt nie chce palić polskich lasów". Michał Woś o zarzutach Greenpeace

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2020 09:55
Minister środowiska Michał Woś zapewnia, że ani jedno drzewo nie zostanie wycięte na podstawie zmian wprowadzanych do ustawy o odnawialnych źródłach energii. Minister odniósł się w Programie 1 Polskiego Radia do zorganizowanego wczoraj przed Sejmem protestu przeciwko tej nowelizacji. Protest zorganizowały organizacje ekologiczne, w tym Greenpeace.
rozwiń zwiń