Dialog rządu i nauczycieli. Co przyniosą rozmowy?

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2019 10:53
– Spotkanie w sprawie sytuacji nauczycieli ma się odbyć z udziałem minister finansów – mówił w ”Śniadaniu w Trójce” Jacek Sasin (PiS). Sytuację oświaty i szanse na podwyżki komentowali w Trójce politycy różnych partii.
Audio
  • Kampania przed wyborami do PE, brexit, protesty nauczycieli (Śniadanie w Trójce)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay.com

W poniedziałek na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego odbędzie się spotkanie przedstawicieli rządu ze związkami zawodowymi, działającymi w oświacie. Ze strony rządu mają w nim wziąć udział m.in. minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, współprzewodnicząca Rady Dialogu Społecznego i minister edukacji narodowej Anna Zalewska. 

Z tego, co pamiętam minister finansów (Teresa Czerwińska) ma również w tych rozmowach uczestniczyć minister finansów Teresa Czerwińska - powiedział przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. 

Po naszej stronie jest wola porozumienia i wola poważnej rozmowy – mówił. Wyraził nadzieję, że druga strona będzie miała podobne podejście.

– Natomiast przede wszystkim chodzi o to, żeby narysować pewien plan (…) dalszego zwiększania płac nauczycielskich, tak jak to było w ostatnich trzech latach, łącznie z tym rokiem – stwierdził. Dodał, ze w tym roku są ”3 mld zł więcej na płace dla nauczycieli, łącznie z wrześniową pożyczką, która jest przed nami”.

Zapytany o to, czy szykowana jest nowa propozycja, odparł: "Zobaczymy. Nie wybiegajmy w tej chwili w przyszłość. My jesteśmy zdeterminowani jako rząd, żeby płace nauczycielskie podnosić". – Powinni zarabiać więcej i będziemy do tego konsekwentnie dążyć – dodał.

Andrzej Halicki (PO-Koalicja Europejska) pytany o obietnice 1000 zł przez przewodniczącego Grzegorza Schetynę, powiedział, że nauczycielom pieniądze się zależą.

Dodał, że nauczyciele dostali podwyżki za rządów koalicji PO-PSL, stanowiły one do 40 procent zastanej wtedy pensji. Potem, jak mówił, były strajki i protesty nauczycieli w latach 2013-2015, bo nie było waloryzacji. - Uchwalono ją w 2015 roku, i potem ją zamroziliście, nie została wprowadzona w życie.

Według niego 1000 zł to nie jest wygórowana kwota wobec obecnych wydatków. – Łąznie byłoby to około 7 mld zł, sumaryczne kwoty całoroczne – dodał.

– Obowiązkiem rządu jest znajdowanie tych kwot w budżecie bieżącym, jeśli przychody są  wyższe od planowanych – powiedział. Ministerstwo finansów wydało komunikat, że w bieżącym budżecie mamy nadwyżkę, m.in. z powodu wyższych przychodów z VAT, rzędu kilkunastu miliardów – dodał.  

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Andrzej Zybertowicz (Kancelaria Prezydenta) mówił, że protesty płacowe mają miejsce we wszystkich krajach demokratycznych. – Jeśli rozmowy toczone są rzeczowo, to można znajdować kompromis, który jest do przyjęcia dla finansów publicznych, jak wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom protestujących, które są uzasadnione – dodał.

Brakuje kompleksowego podejścia do kwestii płac – mówił poseł Grzegorz Długi (Kukiz’15).

– Proponowaliśmy 1000+ - jeden ruch podatkowy, zwiększenie kwoty wolnej od podatku – dodał. Jak stwierdził, zmiany podatkowe proponowane przez ugrupowanie rozwiązałyby również problemy innych ruchów zawodowych.

Zaznaczył, że intryguje go forma protestu – jak stwierdził, forma protestu wybrana przez „Solidarność” nie jest kosztem uczniów. Forma karania uczniów jest jednak dyskusyjna – mówił.

– Liczę na to, że strony się porozumieją – dodał.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan (Porozumienie) zgodził się z posłem Grzegorzem Długim w krytyce formy protestu. – Jest niezwykle drastyczna, bierze się jako zakładników dzieci – mówił.

– Również czas – tuż przed wyborami europejskimi jest nieprzypadkowy, biorąc pod uwagę, że większość kierownictwa Związku Nauczycielstwa Polskiego stanowią politycy – dodał.

Bielan stwierdził, że "rządzący dają nauczycielom w ciągu 18 miesięcy 6 mld zł".

– Obiecujemy dawać kolejne podwyżki w kolejnych latach – podkreślił.

Zaznaczył, że cieszy się, iż "Solidarność" bez warunków wstępnych zgodziła się na udział w rozmowach. – Tak powinny zachowywać się związki zawodowe, które nie mają ukrytych celów politycznych – oznajmił.

Jarosław Kalinowski (eurodeputowany PSL) ocenił, że "czarę goryczy środowiska nauczycielskiego przelała tzw. piątka Jarosława Kaczyńskiego". 

– Rozmowy były. Strona rządowa jednoznacznie wskazywała, że nie ma szans w tym budżecie na zwiększenie podwyżek dla środowisk nauczycielskich – mówił polityk.

Nagle się okazało, że 40 mld się znalazło i dla wielu środowisk są środki, a dla nauczycieli nie ma – mówił eurodeputowany. Polityk przyniósł pasek płacowy jednego z nauczycieli. 

Więcej w nagraniu.

W programie była mowa m.in. również o kampanii wyborczej przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, budżecie UE oraz o brexicie.

Tytuł audycji: Śniadanie w Trójce
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: prof. Andrzej Zybertowicz (Kancelaria Prezydenta), (PiS), (PO), Jarosław Kalinowski (PSL), Grzegorz Długi (Kukiz’15), Jacek Sasin (Prawo i Sprawiedliwość, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów), Andrzej Halicki (Platforma Obywatelska - Koalicja Europejska), Adam Bielan (wicemarszałek Senatu, Porozumienie)
Data emisji: 24.03.2019
Godzina emisji: 9.08

agkm/kw