PKW nie skontroluje "Sprawiedliwych sądów"

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017 19:00
Państwowa Komisja Wyborcza uznała, że nie ma narzędzi do badania kampanii billboardowej Polskiej Fundacji Narodowej "Sprawiedliwe sądy". - To klasyczny przejaw "imposybilizmu" III Rzeczpospolitej - uważa Marcin Celiński z "Liberte". Z kolei Piotr Zaremba z "Sieci Prawdy" uważa, że gdyby PKW wszczęła kontrolę kampanii, zaangażowałaby się tym samym w spór polityczny pomiędzy PiS a opozycją.
Audio
  • Marcin Celiński ("Liberte") i Piotr Zaremba ("Sieci Prawdy") o oświadczeniu PKW ws. kontroli kampanii "Sprawiedliwe Sądy" (Puls Trójki)
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu PKW
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu PKWFoto: PAP/Jacek Turczyk

W ubiegłym tygodniu Nowoczesna skierowała pismo do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej o sprawdzenie, czy nie dochodzi do złamania ustawy o partiach politycznych i finansowaniu partii politycznych przez Polską Fundację Narodową w związku z kampanią "Sprawiedliwe sądy". PKW sprawą zajęła się w poniedziałek, stwierdzając, że nie podejmie się kontroli akcji. 

- Tak naprawdę usłyszeliśmy dziś, że nie ma żadnych instytucji (w Polsce) kontrolujących partie polityczne - mówił w audycji "Puls Trójki" Marcin Celiński. - Powiedzenie, że ten organ nie ma narzędzi, żeby skontrolować jedną z partii politycznych, to jest kapitulacja. To powiedzenie nam, że partie mogą wszystko - komentował publicysta "Liberte", nazywając decyzję PKW "ucieczką".  

Marcin Celiński zwrócił uwagę, że takie kampanie, jak "Sprawiedliwe sądy", mogą stać się swoistym precedensem, którego w przyszłości nadużywać mogą kolejne partie rządzące. Jak tłumaczył, chodzi o to, że następne rządy będą mogły wykorzystywać środki spółek Skarbu Państwa do własnych celów. - Jeżeli to pozostanie bez żadnego echa, bez żadnej reakcji, to każda kolejna partia powie to samo, co mówi w tej chwili PiS i rząd - mówił Celiński. 

Z kolei wątpliwości Piotra Zaremby wzbudza to, czy "Sprawiedliwe sądy" można nazywać kampanią Prawa i Sprawiedliwości. - My czujemy, że jest to kampania PiS, jednak jest to zarazem bardzo trudne do udowodnienia - mówił publicysta z "Sieci Prawdy". - To ocenią wyborcy przy urnach. Patrząc na ogólne wyniki sondaży, nie jest to obecnie przedmiotem większego zainteresowania - zauważył publicysta.

Piotr Zaremba przyznał, że Państwowa Komisja Wyborcza, angażując się w kontrolę kampanii "Sprawiedliwe sądy", musiała by oceniać i interpretować fakty, czego ewidentnie nie chce robić. - To nie jest proste stwierdzenie faktu, że PiS dostał pieniądze od spółek Skarbu Państwa i tego nie odnotował. Komisja musiałaby założyć, że kampania jest projektem PiS, musiałaby próbować wykazać czysto polityczne tezy - mówił gość Trójki.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Marcin Celiński ("Liberte"), Piotr Zaremba ("Sieci Prawdy")
Data emisji: 18.09.2017
Godzina emisji: 17.44

dad/gs

Czytaj także

"PKW nie ma narzędzi do badania kampanii PFN na temat sądownictwa"

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2017 16:46
Na dzień dzisiejszy nie możemy jako Państwowa Komisja Wyborcza skorzystać z możliwości badania działalności tzw. kampanii billboardowej; nie mamy ku temu narzędzi - podkreślił w poniedziałek przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.
rozwiń zwiń