Stosunki polsko-ukraińskie ulegną normalizacji? "Prezydent przyjął tradycyjną rolę"

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2017 18:57
– To, że stosunki polsko-ukraińskie nie są w najlepszym stanie, to akurat oficjalne stanowisko strony polskiej – mówiła w Trójce Olena Babakova, ukraińska dziennikarka. – Wcześniejsze napięcie w stosunkach z Ukrainą można by częściowo zrzucić na karb rekonstrukcji i tego, że nasz minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski chciał trochę podwyższyć swoją pozycję negocjacyjną – stwierdził Paweł Purski z portalu Eastbook.eu. 
Audio
  • Stosunki polsko-ukraińskie ulegną poprawie po spotkaniu prezydentów? (Puls Trójki)
Prezydenci Polski i Ukrainy - Andrzej Duda i Petro Poroszenko
Prezydenci Polski i Ukrainy - Andrzej Duda i Petro PoroszenkoFoto: PAP/EPA/MYKOLA LAZARENKO

 Musi być przywrócona zgoda na ekshumację; zwrócimy się do wicepremierów, ministrów kultury o uzgodnienia dotyczące jak najszybszego zniesienia zakazu ekshumacji  powiedział prezydent Andrzej Duda w Charkowie. Prezydent Petro Poroszenko opowiedział się za podniesieniem statusu wzajemnej współpracy w sprawach historycznych. Polski prezydent deklarował wsparcie ukraińskiego planu misji pokojowej w Donbasie. Wizyta prezydenta na Ukrainie miała unormować napięte ostatnio stosunki obu krajów.

 To, że stosunki polsko-ukraińskie nie są w najlepszym stanie ,to akurat oficjalne stanowisko strony polskiej. O tym, że te relacje nie wyglądają dobrze, bardzo ekspresyjnie powiedział pan Jan Parys (urzędnik MSZ, który stwierdził: "Istnienie Ukrainy nie jest warunkiem istnienia wolnej Polski" - przyp.red.) w swoim słynnym przemówieniu w klubie Ronina. Podobne zdanie wyraził Krzysztof Szczerski przed wyjazdem do Charkowa. Strona ukraińska na poziomie oficjalnym jest przynajmniej bardziej wstrzemięźliwa  mówiła Babkova.

 Prezydent Poroszenko i minister Pawło Klimkin mówią często, że Polacy są na Ukrainie najbardziej lubianym narodem, to wynika z badań opinii publicznej. Lubią podkreślać, że historia historią, ale że te relacje są skierowane ku przyszłości, że więcej Polaków i Ukraińców musi łączyć a nie dzielić  dodała. 

Paweł Purski jest zdania, że ostre wypowiedzi przedstawicieli MSZ miały związek z niepewną przyszłością ministra Witolda Waszczykowskiego. 

 Wcześniejsze wypowiedzi Jana Parysa, ale też te wcześniejsze napięcie w stosunkach z  Ukrainą można by częściowo zrzucić na karb rekonstrukcji i tego, że nasz minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski chciał trochę podwyższyć swoją pozycję negocjacyjną w tym nowym rozdaniu rządowym. Na razie nie wiemy, co dalej z samym ministrem, jednak koniec końców to Kancelaria Prezydenta wygrała batalię z MSZ. Mamy po raz pierwszy od dłuższego czasu odwilż w tych relacjach  mówił Purski.

Publicysta wskazywał również, że inicjatywę w relacjach z Ukrainą przejął prezydent.  Jeżeli chcemy się czegoś dowiedzieć w sprawach ukraińskich, czy coś załatwić z Ukrainą, to widać że prezydent przyjął tradycyjną już dla polskiej polityki zagranicznej rolę wiodącego czynnika w kwestii stosunków z Ukrainą  podkreślił. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Marcin Pośpiech
Goście: Olena Babkova (ukraińska dziennikarka), Paweł Purski (Eastbook.eu)
Data emisji: 13.12.2017
Godzina emisji: 17.45

dcz/gs

Czytaj także

Ochłodzenie w relacjach Warszawa-Kijów. "Historia staje się orężem politycznym"

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2017 18:37
Według polskiego MSZ, działania Kijowa stawiają pod znakiem zapytania deklaracje strategicznego partnerstwa z Polską. Z kolei szef ukraińskiego IPN porównał działania polskich władz do tych putinowskiej Rosji. O sprawie mówili goście "Pulsu Trójki".
rozwiń zwiń