Amber Gold: poseł PO o szefowej komisji: arogancka. Poseł PiS o gościu komisji: arogancki

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2018 19:05
Komisja ds. Amber Gold. Padł zarzut braku elegancji zarówno wobec świadka komisji, jak i przewodniczącej. Dzisiejsze posiedzenie komentowali w Pulsie Trójki Marek Ast, poseł PiS, przewodniczący komisji ustawodawczej oraz Arkadiusz Myrcha, poseł PO, również członek komisji ustawodawczej.
Audio
  • Arogancja podczas dzisiejszych obrad komisji ds. Amber Gold (Puls Trójki)
Były minister finansów w rządzie PO-PSL Jan Vincent Rostowski i przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann
Były minister finansów w rządzie PO-PSL Jan Vincent Rostowski i przewodnicząca komisji Małgorzata WassermannFoto: PAP/Rafał Guz

Goście radiowej Trójki byli pytani o dzisiejsze obrady komisji oraz przesłuchanie byłego premiera i ministra finansów, Jana Vincenta Rostowskiego. – Pan minister, jeszcze kiedy zasiadał w rządzie, cechował się - muszę to powiedzieć - arogancją i często traktowaniem z góry posłów opozycji – powiedział poseł PiS Marek Ast. – Myślę, że to przyzwyczajenie przyświecało mu w trakcie dzisiejszych obrad komisji – dodał. – Ja mam taką ogólną refleksję, że każdy z ministrów odpowiedzialnych za okres rządów PO, przychodzi nie jako świadek, ale jako obwiniony. On czuje się obwiniony zupełnie niepotrzebnie. Zamiast podzielić się wiedzą, którą posiada. Jeśli uważa, że nic się nie stało, że w tym czasie ze strony rządów PO-PSL nie było odpowiedzialności, to tym bardziej powinien się tą wiedzą podzielić. Nie trzeba przychodzić od razu z adwokatem – podkreślił polityk.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Z posłem Astem nie zgodził się poseł PO Arkadiusz Myrcha. – Minister Rostowski przede wszystkim odpowiadał na pytania, które mu postawiono – powiedział gość Pulsu. – Podobnie jak np. Jarosław Gowin, też wezwany przed komisję, a obecnie kolega posła Asta z klubu parlamentarnego PiS – dodał. – Jeśli pan poseł czyni tu zarzuty, zupełnie bezpodstawne, a dotyczące jakiejś tam arogancji pana ministra, to patrząc na dzisiejsze posiedzenie komisji i zachowanie pani Wassermann, która mając pełną wiedzę, że pełnomocnik pana ministra ma nogę w gipsie i jest o kulach, mówiła do niego, że "może podejść do stołu i wziąć to pismo", to mamy tu do czynienia z typowym pokazem arogancji i dominacji, że "ja tutaj rządzę i będziecie państwo robili tak, ja ja tutaj uważam" – powiedział poseł PO.

Więcej, zarówno o komisji ds. Amber Gold, jak i Sądzie Najwyższym, w dalszej części audycji.

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Marek Ast (poseł PiS), Arkadiusz Myrcha (poseł PO)
Data emisji: 18.07.2018
Godzina emisji: 17.45

tjak/kw

Czytaj także

Komisja Amber Gold bez świadka. Małgorzata Wassermann: będziemy reagować zgodnie z przepisami

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2016 16:56
Komisja śledcza ds. Amber Gold domaga się od prokurator Barbary Kijanko, pod rygorem kary finansowej, wyjaśnienia niestawiennictwa jako świadka na przesłuchaniu. – Pani prokurator zdecydowała się na taki krok, że wysłała przez pełnomocnika w piątek pismo, które nie zawiera usprawiedliwienia. Jest w nim tylko informacja, że jest ona chora. Zostało to jednoznacznie przez komisję ocenione – mówiła w Rozmowie Parlamentarnej Małgorzata Wassermann, przewodnicząca komisji ds. Amber Gold.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Były minister finansów: do upadku Amber Gold nie interesowałem się sprawą

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2018 20:15
- Do upadku Amber Gold nie interesowałem się sprawą. Nie uważam jednak, że nawet prawidłowe działanie aparatu skarbowego zahamowałoby rozwój tej piramidy, zdolne do jej powstrzymania były prokuratura, policja i ABW - mówił w środę b. minister finansów w rządzie PO-PSL Jan Vincent-Rostowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ważne przesłuchanie ws. Amber Gold. "Zainteresowania ze strony Jacka Rostowskiego nie było"

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2018 08:08
- Minister Jacek Rostowski będzie musiał odpowiedzieć na szereg niewygodnych pytań. Chodzi przede wszystkim o to, kiedy dowiedział się, że Amber Gold to była "lipa" - mówił w "Sygnałach dnia" Jarosław Krajewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. 
rozwiń zwiń