Chaos w Chemnitz. Demonstracje i antyimigranckie ekscesy

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2018 18:29
Kanclerz Niemiec Angela Merkel ostro potępiła próby samosądów, do jakich doszło w ostatnich dniach w Chemnitz we wschodniej części kraju. Jednocześnie złożyła kondolencje rodzinie zabitego mężczyzny, który zmarł w niedzielę po tym, jak został zaatakowany nożem przez dwóch imigrantów. O sprawie mówili goście "Pulsu Trójki".
Audio
  • Arkadiusz Stempin i Bogdan Pliszka o zamieszkach w Chemnitz (Puls Trójki)
Protest w Chemnitz
Protest w ChemnitzFoto: PAP/EPA/FILIP SINGER

Arkadiusz Stempin (Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie) tłumaczył, że za tymi demonstracjami stoi ruch obywatelski "Pro Chemnitz". Jak mówił, trzon grupy ogranicza się do około 50 osób, ale już widać, do czego ta awangarda jest zdolna. – Wyciągnęła na ulice 5,5 tysiąca zwolenników. To dużo, nawet jeśli uwzględnimy fakt, że przeciwko tej grupie była liczna antydemonstracja  podkreślił.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Bogdan Pliszka (Politechnika Śląska) stwierdził natomiast, że nastroje antyimigracyjne są w Niemczech od mniej więcej dwóch lat, a konkretnie od zajść w Kolonii. Gość Trójki podkreślił, że po raz kolejny słyszymy od Angeli Merkel zapewnienia, że do takiego ataku nie powinno dojść.  To też sytuacja, która powoduje, że przeciętny Niemiec, widzący to, co się dzieje na ulicach, na pewno nie jest spokojny  dodał.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Marcin Pośpiech 
Goście: Arkadiusz Stempin (Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie) i Bogdan Pliszka (Politechnika Śląska)
Data emisji: 29.08.2018
Godzina emisji: 17.45

mr/mk

Czytaj także

MSW Saksonii: w zajściach w Chemnitz uczestniczyło wielu chuliganów z innych części Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2018 16:57
- W demonstracjach, które odbyły się w poniedziałek w Chemnitz (Saksonia) uczestniczyło ok. 6 tys. sympatyków skrajnej prawicy, w tym wielu chuliganów, którzy przyjechali z innych rejonów Niemiec - powiedział we wtorek szef MSW Saksonii Roland Woeller.
rozwiń zwiń