Jawność wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim. Komentarze polityków

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2019 18:10
– Złożyliśmy najprostszy i najuczciwszy projekt kontroli obywatelskiej – powiedział gość Trójki Piotr Apel z Kukiz'15. – Jesteśmy za jawnością – przyznał również Kazimierz Smoliński z PiS.
Audio
  • Jawność wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim (Puls Trójki)
Konferencja prasowa w siedzibie NBP
Konferencja prasowa w siedzibie NBP Foto: PAP/Radek Pietruszka

Pod koniec grudnia "Gazeta Wyborcza" napisała o dwóch współpracownicach prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego – szefowej departamentu komunikacji i promocji Martynie Wojciechowskiej oraz dyrektorce gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik. Ujawniono wówczas, że zarobki Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł, "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

– Złożyliśmy projekt, aby zastosować mechanizm działający w innych agencjach, czyli siatkę płac. Wtedy prezes danej instytucji przedstawia je Marszałkowi Sejmu, a ten publikuje i ujawnia, ponosząc polityczną odpowiedzialność za jej wysokość. To byłby najprostszy i najuczciwszy projekt kontroli obywatelskiej – powiedział Piotr Apel z Kukiz'15.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

– Jakakolwiek informacja o wysokich zarobkach powoduje falę hejtu w Polsce, a nikt nie sprawdzi jakie te wynagrodzenia w rzeczywistości są. Wynagrodzenia są niejawne, bo nie pozwala na to prawo i przygotowujemy odpowiedni projekt. Jesteśmy za jawnością – przyznał Kazimierz Smoliński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Magdalena Uchaniuk-Gadowska
Goście: Piotr Apel (Kukiz’15), Kazimierz Smoliński (PiS)
Data emisji: 10.01.2019
Godzina emisji: 17.44

dn/PAP/ml