Reparacje wojenne. Arkadiusz Mularczyk: padają ważne deklaracje ze strony najwyższych przedstawicieli państwa polskiego

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2019 18:55
– To jest duży postęp, my przesuwamy granicę w tym sensie, że padają ważne deklaracje ze strony najwyższych przedstawicieli państwa polskiego – mówił o kwestii reparacji wojennych od Niemiec na antenie radiowej Trójki Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS. – To kwestia rzucona w trakcie wyborów, bo wiemy że te roszczenia mogą być tak naprawdę dochodzone w postępowaniach sądowych – stwierdziła Bożena Kamińska (PO).
Audio
  • Politycy komentowali kwestię reparacji, o której mówił w wywiadzie dla niemieckich mediów premier Mateusz Morawiecki (Puls Trójki)
1 września 1939, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane)
1 września 1939, Niemcy wkraczają do Polski (propagandowe zdjęcie pozowane)Foto: Hans Sönnke [Public domain], Wikimedia Commons

Premier Mateusz Morawiecki domaga się od Niemiec reparacji za straty, jakie nasz kraj poniósł podczas drugiej wojny światowej. Zdaniem szefa polskiego rządu, nie otrzymaliśmy od Niemiec odpowiedniej rekompensaty za okrucieństwa wojny. 

W wywiadzie dla dzienników koncernu medialnego Funke Mateusz Morawiecki przypomniał o olbrzymich polskich stratach wojennych. – W czasie drugiej wojny straciliśmy sześć milionów obywateli, o wiele więcej niż inne kraje, które otrzymały znaczne reparacje wojenne – powiedział premier. – To nie jest w porządku i tak nie może pozostać – dodał.

Kwota reparacji, których ma się domagać Polska nie jest znana, ale w mediach pojawia się suma 850 miliardów euro.

Arkadiusz Mularczyk stwierdził, że w kwestii reparacji nastąpił "duży postęp".  – Trzeba podkreślić, że na chwilę obecną nikt nie wystąpił z oficjalnymi roszczeniami ani też nie została udokumentowana kwota. Bardzo cieszy mnie deklaracja pana premiera, tak jak deklaracja ministra spraw zagranicznych kilka tygodni temu, że rząd polski widzi, że sprawa jest nieuregulowana i jest otwarta. Muszę powiedzieć, że mnie to osobiście bardzo cieszy, bo niemal dwa lata temu, gdy podjęliśmy w parlamencie prace zespołu parlamentarnego, także podejmując próby oszacowania strat wojennych Polski, to wówczas widzieliśmy że bardzo różne były głosy opinii publicznej – podkreślił polityk. – To jest duży postęp, my przesuwamy granicę w tym sensie, że padają ważne deklaracje ze strony najwyższych przedstawicieli państwa polskiego, którzy widzą, że sprawa jest otwarta – dodał.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Bożena Kamińska zasugerowała, że sprawa została specjalnie podniesiona w trakcie kampanii wyborczej. – Warto zauważyć pewne aspekty sprawy. Czy mamy realne możliwości i mamy takie instrumenty prawne, żeby wyegzekwować ewentualnie te kwoty miliardów euro zadośćuczynienia, o których mówi pan premier, straty po II wojnie światowej. W mojej ocenie jest to kwestia rzucona w trakcie wyborów, bo wiemy że te roszczenia mogą być tak naprawdę dochodzone w postępowaniach sądowych. My żadną ustawą w naszym polskim parlamencie nie możemy wyegzekwować żadnych należności – zaznaczyła poseł PO.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Magdalena Uchaniuk-Gadowska
Goście: Arkadiusz Mularczyk (Prawo i Sprawiedliwość), Bożena Kamińska (Platforma Obywatelska) 
Data emisji: 22.08.2019
Godzina emisji: 17.44

dcz/kw

Czytaj także

Posłowie o raporcie nt. reparacji wojennych

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2019 18:33
– Nie chcemy być zakładnikiem czasu, sprawa wywoła reperkusje międzynarodowe i trzeba być gotowym na kolejne kroki po publikacji raportu ds. reparacji – mówił w Trójce Arkadiusz Mularczyk (PiS). Robert Kropiwnicki (PO) stwierdził, że raport może nie być opublikowany jeszcze w tej kadencji. 
rozwiń zwiń