"Raport Millera to wynik dogłębnych analiz"

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2011 21:35
Zbigniew Rynasiewicz (PO): Sprawa katastrofy z 10 kwietnia oraz prowadzone śledztwo i sam raport, który jest jego wynikiem są tak ważne, że w żaden sposób nie powinny być kojarzone z kampanią wyborczą.
Audio

Przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz (PO) podkreślił, że nikt nie musi zgadzać się z osobistą opinią marszałka Sejmu Grzegorza Scetyny, który stwierdził, że "raport zamyka sprawę smoleńską". - Po przetłumaczeniu i upublicznieniu raportu każdy będzie mógł sobie wyrobić własne zdanie w tej sprawie - zaznaczył poseł Rynasiewicz w "Pulsie Trójki".

Zdaniem Jerzego Polaczka z PiS wnioski z raportu, który już trafił do premiera, najpierw powinny zostać przedstawione i omówione wobec rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, a dopiero potem opinii publicznej.

Zbigniew Rynasiewicz dodał, że raport komisji Millera zawiera opisy prac wielu opinii eksperckich oraz analizy prokuratorskie. – Będę chciał się z nim zapoznać w całości, bo zawiera pełen obraz. Natomiast opis wydarzeń, za którym ściele się pogląd polityczny o pewnym zamiarze dokonania tej tragedii mnie nie interesuje – powiedział komentując zapowiadane na środę ogłoszenie "białej księgi", którą opracował parlamentarny zespół smoleński Antoniego Macierewicza.

Zdaniem posła Platformy 14 miesięcy, które zespół Jerzego Millera poświęcił na przygotowanie swojego dokumentu nie jest okresem zbyt długim. - Proszę zwrócić uwagę, że raport rządowy, który jest świadectwem odpowiedzialności ludzi, którzy go przygotowali, został sprawniej i szybciej przygotowany niż raport polityczny, bo o takim mówi pan Macierewicz – stwierdził Zbigniew Rynasiewicz.

29 czerwca przedstawiona zostanie część dotycząca odpowiedzialności Federacji Rosyjskiej. Natomiast prezentacja drugiej części "białej księgi", która dotyczy zaniedbań strony polskiej, odbędzie się w czwartek. Już wiadomo, że w dokumencie sformułowane zostały m.in. zarzuty niedopełnienia obowiązków wobec osób odpowiedzialnych za przygotowanie wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu.

Zdaniem Jerzego Polaczka nie jest to przedwczesne mimo, że prokuratura wciąż przesłuchuje świadków w tej sprawie. - Prawem tej grupy parlamentarnej jest stawianie publicznie pytań, zarzutów i formułowania wniosków tak samo, jak obowiązkiem państwowej komisji wojskowej powinno być formułowanie konkluzji systemowych i wskazywanie indywidualnej odpowiedzialności – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Goście "Pulsu Trójki" wypowiadali się na temat budowy autostrady A2.

Audycji "Puls Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 17.45. Zapraszamy.

(asz)