Jest nowy budżet unijny. Dobry czy zły dla Polski?

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2013 19:43
Na to pytanie starają się odpowiedzieć goście Damiana Kwieka w "Pulsie Europy": Agnieszka Pomaska z PO, przewodnicząca sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej i Zbigniew Kuźmiuk z PiS, członek komisji finansów publicznych.
Audio
  • Unijny budżet; dobry czy zły dla Polski? Gośćmi "Pulsu Europy" w Trójce są: A. Pomaska z PO i Z. Kuźmiuk z PiS (Trójka/Puls Europy)
Jest nowy budżet unijny. Dobry czy zły dla Polski?
Foto: Glow Images/East News

- Mimo cięć, Polska otrzymała bardzo dużo z unijnego budżetu - uważa Agnieszka Pomaska. Jej zdaniem jest to zasługa dobrych negocjatorów, przede wszystkim - jak twierdzi - premiera Donalda Tuska. - Ostatnie siedem lat Polska wykorzystała bardzo dobrze. (...) Politycy z różnych krajów stawiali nas za wzór, jeśli chodzi o wydawanie unijnych pieniędzy. Jak utrzymuje posłanka PO, nasz kraj - jako jedyny w Unii Europejskiej uniknął kryzysu. - To pozwoliło osiągnąć sukces w negocjacjach budżetowych - dodaje Pomaska.  - Ten sukces to wynegocjowanie, w przeliczeniu na złotówki, ponad 300 miliardów dla Polski jakie znalazły się w funduszu spójności. Przyznaje, że otrzymaliśmy nieco mniej na rolnictwo, ale - jak twierdzi - pieniądze te na wieś powrócą. w postaci inwestycji prorozwojowych.(...) Te pieniądze z polityki spójności będą również przeznaczane na modernizację polskiego rolnictwa.

- Polska jest ludnym i jednocześnie biednym krajem Unii Europejskiej i dlatego otrzymała, zgodnie z zasadami Wspólnoty należną sobie część pieniędzy. (...) Nie ma w tym żadnej zasługi negocjatorów, takie są po prostu twarde czynniki, na podstawie których, dzielony jest budżet europejski na poszczególne kraje - twierdzi Zbigniew Kuźmiuk i dodaje - fundusz spójności zależy od 2 czynników: liczby ludności i wielkości PKB. Zdaniem polityka PiS mogliśmy natomiast, dostać więcej środków na rolnictwo. - Te nieco ponad 300 miliardów złotych na fundusz spójności, osiągnęliśmy w ten sposób, że niestety zabrano nam część środków na rolnictwo, (...) czyli mówiąc wprost interesy polskiej wsi zostały sprzedane, żeby spełnić postulat z kampanii wyborczej PO, obiecujący te 300 miliardów dla Polski w funduszu spójności. (...) Pieniędzy na rolnictwo będzie po prostu mniej - podkreśla Kuźmiuk. Przestrzega też, że jeśli deficyt finansów publicznych będzie się pogłębiał, jak to ma obecnie miejsce, to pieniądze unijne mogą zostać całkowicie zablokowane.

mc

Czytaj także

Unia Europejska ma nareszcie nowy siedmioletni budżet

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2013 12:42
Parlament Europejski przyjął wieloletnie ramy finansowe Wspólnoty na lata 2014-2020. To ostatni moment, by inwestycje mogły zacząć się bez dużych opóźnień.
rozwiń zwiń