Walka z szarą strefą? "Zmniejszyć liczbę regulacji, obniżyć podatki"

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2014 08:00
Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową ustanowił 12 marca Dniem Wyjścia z Szarej Strefy. Według ekonomisty dr Friedricha Schneidera z Uniwersytetu w Linzu, badającego szarą strefę, stanowi ona w Polsce 25 procent!
Audio
  • Walka z szarą strefą? "Zmniejszyć liczbę regulacji, obniżyć podatki" (Za, a nawet przeciw/Trójka)
Walka z szarą strefą? Zmniejszyć liczbę regulacji, obniżyć podatki
Foto: Glow Images/East News

Jej polskie szacunki są nieco inne. Marcin Peterlik z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową mówi, że do badania szarej strefy stosuje się metody pośrednie, dlatego, że taka działalność jest z natury ukryta, przedsiębiorcy się nią nie chwalą i nigdzie nie jest rejestrowana. - My, szacując szarą strefę na 19,5 proc., wyszliśmy od tego, co podaje Główny Urząd Statystyczny. Dodaliśmy kilka rzeczy, których Urząd nie uwzględnił. Włączyliśmy na przykład czarną gospodarkę, która budzi wiele kontrowersji, czyli prostytucję, przemyt, handel narkotykami. Ale także nielegalną sprzedaż paliw, handel w internecie, na platformach aukcyjnych, nielegalny hazard oraz drobną działalność: wynajem lokali, opiekę nad dziećmi czy osobami starszymi i udzielanie korepetycji - mówi gość Kuby Strzyczkowskiego.

Więcej dyskusji z cyklu "Za, a nawet przeciw" znajdą Państwo tutaj >>>

Jaka jest recepta na walkę z szarą strefą? Zdaniem Marcina Peterlika należy walczyć z przyczynami jej powstawania, wysiłek urzędniczy kierować na ściganie tych, którzy w tej strefie działają. Ale przede wszystkim trzeba likwidować powody, dla których ludzie w szarej strefie działają. Obniżać podatki oraz inne koszty działalności, które przedsiębiorcy ponoszą. Zmniejszać liczbę regulacji i upraszczać przepisy. Te wszystkie utrudnienia zniechęcają firmy do tego, żeby działać legalnie.

Według gościa audycji "Za, a nawet przeciw" szara strefa jest zjawiskiem niejednoznacznym. - Oceniamy ją raczej negatywnie, ale musimy dostrzegać pewne plusy. Mówi się często, że szara strefa oliwi gospodarkę, tam gdzie nie byłoby możliwości prowadzenia działalności oficjalnie, robi się to nieoficjalnie. Stąd potem mają pieniądze, które potem mogą wydawać gdzie indziej, już legalnie - mówi Marcin Peterlik.

Według Ireneusza Jabłońskiego z Centrum im. Adama Smitha obszar szarej strefy można zmniejszyć, ale poprzez zmiany systemowe, a nie politykę represyjną. - Trzeba zadać zasadnicze pytanie: dlaczego przedsiębiorcy decydują się na dyskomfort działania w szarej strefie, narażają się na restrykcje wynikające z tego faktu, od fiskalnych poczynając, a na karnych kończąc? Przyczyną tak licznej obecności firm z sektora i małych i średnich przedsiębiorstw w szarej strefie nie są skłonności patologiczne ciężko pracujących ludzi, ale niezdolność do płacenia absurdalnie wysokich podatków.

- Praca w Polsce jest obciążona takimi podatkami jak alkohol czy papierosy. Do 1000 zł netto wypłacanych pracownikowi, przedsiębiorca musi dołożyć 670 zł wszelkiego rodzaju podatków. Jeśli chcemy zaprosić do ujawnienia swojej działalności to musimy zlikwidować albo przynajmniej ograniczyć przyczyny, które ich w szarą strefę wepchnęły - mówi Ireneusz Jabłoński.

W dyskusji z udziałem słuchaczy wzięli także udział: Maciej Gawinecki (z firmy doradztwa strategicznego A. T. Kearny), Jeremi Mordasewicz (Konfederacja Lewiatan), Witold Michałek (ekspert Bussiness Center Club).

Komentarze do audycji można dodawać na naszym profilu na Facebooku Trójka - Program 3 Polskiego Radia

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe. Zapraszamy!

(mp)


Czytaj także

Legalne unikanie podatków nie jest złe?

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2014 15:30
Jak tłumaczą goście audycji "Za, a nawet przeciw", ponieważ istnieją legalne możliwości, by zapłacić niższy podatek, to bez sensu byłoby z nich nie skorzystać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rynek pracy: pracownicy z Ukrainy zasilą firmy outsourcingowe w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2014 19:39
Niespokojna sytuacja za wschodnią granicą może spowodować napływ większej liczby chętnych do pracy mieszkańców Ukrainy na polski rynek. Zasilą nie tylko szarą strefę ale również działające w Polsce firmy zagraniczne z sektora usług BPO, czyli outsourcingu procesów biznesowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzień wyjścia z szarej strefy: 1/5 PKB wytwarzana jest "na czarno"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 16:03
Blisko 1/5 naszego PKB zostaje wytworzona w szarej strefie - alarmuje Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Podobne szacunkowe wyliczenia przeprowadzono w ubiegłym roku - wyniki były zbliżone.
rozwiń zwiń