OPZZ: wszystkie dochody z pracy powinny być oskładkowane

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2014 22:30
Posłowie rozpoczęli pracę nad rządowym projektem przewidującym zmiany w zasadach oskładkowania zleceniobiorców. Zasadą stanie się oskładkowanie wszystkich umów - zleceń. Ma to poprawić nie najlepszą sytuację Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Szef OPZZ Jan Guz mówi, że od wszystkich dochodów z pracy powinno się odprowadzać składki.
Audio
  • OPZZ: wszystkie dochody z pracy powinny być oskładkowane (Za,a nawet przeciw/Trójka)
OPZZ: wszystkie dochody z pracy powinny być oskładkowane
Foto: GlowImages/EastNews

Według GUS 1 milion 350 tysięcy ludzi pracuje na podstawie umów cywilnoprawnych. Andrzej Radzisław, radca prawny Lex Consulting, nie uważa, żeby świadczyło to o patologii na rynku pracy. - Te umowy są dużo elastyczniejszymi formami angażowania osób do wykonywania pracy. W tym zakresie kodeks pracy nie obowiązuje, dlatego pracodawcy częściej sięgają po tego rodzaju umowy. Szczególnie, gdy potrzebują danej osoby na kilka miesięcy i nie chcą się z nią wiązać na stałe - dodaje gość Kuby Strzyczkowskiego.

Więcej dyskusji z cyklu "Za, a nawet przeciw" znajdą Państwo tutaj >>>
Dziś, jeżeli ktoś pracuje na podstawie dwóch umów-zleceń, to obowiązkowo podlega ubezpieczeniu z jednej z nich, bez względu na to, jakie wynagrodzenie z tej umowy otrzymuje. W propozycji rządowej jest zapis mówiący (w dużym uproszczeniu), że zleceniobiorca obowiązkowo będzie podlegał ubezpieczeniu z umów-zleceń do czasu, aż jego wynagrodzenie osiągnie kwotę minimalnego wynagrodzenia.

Andrzej Radzisław tłumaczy także, że teraz umowa o dzieło, jako samodzielny tytuł do ubezpieczeń, nie powoduje obowiązku opłacania składek. Tylko w dwóch wypadkach, od przychodu z umowy o dzieło, są składki: gdy taka umowa zostanie zawarta z własnym pracownikiem lub umowa będzie wykonywana na rzecz własnego pracodawcy. Dodaje, że propozycja mówiąca o tym, by od umowy o dzieło była opłacana składka na ubezpieczenie emerytalne, jest w fazie wstępnych propozycji.

Szef OPZZ Jan Guz mówi, że związki już wielokrotnie dyskutowały z rządzącymi na temat zmiany systemu podatkowego i nic z tego nie wynikało. - Nasze wnioski nie są przyjmowane przez rząd, nie są przyjmowane przez pracodawców. Co do opodatkowania i oskładkowania to wyraziliśmy stanowisko. OPZZ mówi, że co do zasady wszystkie dochody z pracy powinny być oskładkowane - mówi gość audycji "Za, a nawet przeciw".
Według niego oskładkowanie tylko części umów i tylko do wysokości płacy minimalnej nie zmienia sytuacji. - Wręcz przeciwnie - pogarsza. Proponujemy, żeby wprowadzić składkę godzinową, bo inaczej pracodawcy będą uciekali w szarą strefę. Kto tworzy szarą strefę? Nie pracownicy, tylko pracodawcy - dodaje Jan Guz.

W audycji z udziałem słuchaczy wzięli udział także: Marek Lewandowski (rzecznik prasowy "Solidarności"), Jeremi Mordasewicz (Konfederacja "Lewiatan"), Armand Ryfiński (poseł Twojego Ruchu), Witold Michałek (ekspert Business Center Club).

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe.

Poniżej prezentujemy wyniki sondy, która w trakcie audycji przeprowadzona została wśród internautów.

(mp/mk)


Czytaj także

Czy można żyć bez ZUS?

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2014 17:30
W 2013 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał na emerytury 130 mld złotych. Tylko 90 pochodziło ze składek, a 40 dopłacił budżet państwa. - Nie jest tajemnicą, że deficyt w ZUS-ie rośnie z dnia na dzień. Za kilka lat stanie się instytucją, której zabraknie środków na wypłacenie emerytur - mówi gość audycji "Za, a nawet przeciw".
rozwiń zwiń

Czytaj także

ZUS czy OFE. Jaka emerytura będzie lepsza?

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2014 23:20
16 milionów Polaków stoi przed wyborem: albo całość naszej składki będzie kierowana do ZUS, albo zostanie dzielona pomiędzy ZUS i OFE. Wyboru można dokonać do końca lipca. Ale nie musi to być decyzja obowiązująca na zawsze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak państwo gospodaruje naszymi pieniędzmi?

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2014 20:00
Przeciętnie Polak w ubiegłym roku oddał do publicznej kasy prawie 16 tysięcy złotych. Najwięcej łożymy na państwo podczas... codziennych zakupów, w formie podatków nałożonych na konsumpcję i produkcję.
rozwiń zwiń