Epidemia otyłości wśród dzieci. "Problem w świadomości rodziców"

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 16:00
Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie! W przyszłości to może być pokolenie, które przeciętnie żyć będzie krócej od swoich rodziców. Jednym z wielu problemów jest śmieciowe jedzenie w szkołach i unikanie przez uczniów lekcji wychowania fizycznego. Mówili o tym eksperci w audycji "Za, a nawet przeciw".
Audio
  • Epidemia otyłości wśród dzieci. "Problem w świadomości rodziców" (Za, a nawet przeciw/Trójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Glow Images/East News

Zdaniem posła Roberta Wardzały z PO jesteśmy na drodze, gdzie rozwój cywilizacyjny nas dopadł i niesie za sobą zagrożenia. - Raporty bardzo twardą mówią, że proces rozwija się w złym kierunku i jest zagrożeniem dla młodych ludzi, dla ich przyszłości, dla ich zdrowia - mówi.
Jak walczyć z otyłością wśród najmłodszych? - Musimy wszyscy połączyć siły, wszystkie instytucje, producenci żywności, szkoły - wszyscy muszą pójść jednym nurtem, żeby temu przeciwdziałać. Dzieci wydają drobne od rodziców na hamburgery albo czipsy. Jakie są z efekty? Np. zwolnienia z zajęć wychowania fizycznego, które są notorycznym problemem - dodaje gość audycji "Za, a nawet przeciw".
Według niego nie tylko fast food jest zagrożeniem dla młodych ludzi, ale także brak ruchu. - Największy problem leży w świadomości ludzi, w świadomości rodziców, którzy powinni nadawać kierunek dzieciom, zachęcać ich do ruchu, a zniechęcać do fast foodów. Mam czasem wrażenie, że dzieje się odwrotnie - mówi poseł.

Dr Danuta Kurylak (dyrektor ds. lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. J. Brudzińskiego w Bydgoszczy) przyznaje, że w tej chwili mówimy już o epidemii nadwagi i otyłości wśród dzieci i młodzieży. - Tempo narastania częstości zachorowań  jest ogromne. Można powiedzieć, że w ostatnich  30 latach w USA się potroiła, a w Polsce jest 10-krotny wzrost zachorowań - mówi.
Dlaczego dzieci tyją? - z powodu nawyków, to jest sprawa środowiskowa, czyli przede wszystkim decyduje doświadczenie rodziców wyniesione z własnego domu. Dotyczą one nieprawidłowych zachowań prozdrowotnych, czyli złej diety i braku ruchu. To dwie główne przyczyny. Plus oczywiście  zdobycze cywilizacji, czyli siedzący tryb życia, oglądanie telewizji i gry komputerowe - twierdzi gość Kuby Strzyczkowskiego.
Dr Kuryluk mówi, że im wcześniej zaczyna się leczenie, tym dalsze skutki otyłości są mniejsze i większa jest możliwość wyleczenia pacjentów.

W audycji z udziałem słuchaczy wzięli udział także: Agnieszka Jarosz (Instytut Żywności i Żywienia),  dr Janusz Bolanowski (kardiolog, ekspert Instytutu Sobieskiego), Aleksandra Gielewska (ekspert rynku zdrowia), Maria Jacek (dyrektor szkoły podstawowej im. J. Szaniawskiego w Jadwisinie).

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe.

Poniżej prezentujemy wyniki sondy, która w trakcie audycji przeprowadzona została wśród internautów.

(mp/bch)

 


Czytaj także

Polska należycie opiekuje się niepełnosprawnymi?

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2014 10:00
W środę (19 marca) przed Kancelarią Premiera protestować mają opiekunowie dzieci niepełnosprawnych. Domagać się chcą m.in. podniesienia zasiłku pielęgnacyjnego. Wynosi on obecnie 153 zł miesięcznie i nie był waloryzowany od 10 lat. Według zapowiedzi rządu miała powstać ustawa, która zapewni dzieciom większe środki finansowe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Akcyza i zakaz dla elektronicznych papierosów?

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2014 17:00
Ekonomiści uważają, że w 2023 roku na świecie e-papierosy mogą przynieść więcej zysków niż tradycyjny tytoń. Tymczasem w Polsce pojawiły się postulaty, by objąć papierosy elektroniczne akcyzą i zabronić ich używania w miejscach publicznych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy zalecane szczepienia dla dzieci są groźne dla zdrowia?

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2014 23:33
Z roku na rok przybywa w Polsce nieszczepionych dzieci. Powodów jest wiele. M.in. działalność społecznych ruchów antyszczepieniowych, ale również bieda. Nie ma obowiązkowych szczepień przeciw pneumokokom. Nie są refundowane. Pełny cykl takich szczepień kosztuje 1200 złotych...
rozwiń zwiń