Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2011 09:21
- Na dane dotyczące bezpośredniego wpływu zakazu palenia w miejscach publicznych na zdrowie trzeba poczekać przynajmnniej rok od jego wprowadzenia. Ale już wiemy, że poziom narażenia na dym tytoniowy spadł dwukrotnie - powiedział Krzysztof Przewoźniak z Obywatelskiej Koalicji "Tytoń albo zdrowie".
Audio

Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego warszawskiej straży miejskiej podkreśliła, że od 15 listopada 2010 roku, czyli momentu wejścia w życie nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia zakazującej palenia w miejscach publiczncznych, straż miejska odnotowała około 1300 interwencji w tej sprawie. - Funkcjonariusze wystawili 518 mandatów karnych oraz 700 pouczeń, wydali 69 poleceń, a także 7 wniosków o ukaranie do sądu. Za złamanie zakazu palenia grozi mandat do wysokości 500 zł - dodała.

– Wprowadzenie tej ustawy to pierwszy krok w kierunku, w którym Europa już dawno podążyła. Jest o co się bić, co roku w Polsce umierają tysiące osób palących i około 2 tysięcy biernych palaczy - powiedział Maciej Orzechowski (PO) z sejmowej Komisji Zdrowia.

Poseł dodał, iż wszystkie dyrektywy unijne zmierzają kierunku zaostrzania przepisów i ujednolicenia samej sprzedaży wyrobów tytoniowych. - Papierosy są chyba jedyną na świecie substancją legalnie dostępną, która ma udokumentowany wpływ na śmiertelność - powiedział.

Michał Feliksiak z CBOS powiedział, że z badań Centrum wynika, że zaostrzenie przepisów dotyczących palenia spotyka się z aprobatą społeczną. Za zakazem palenia w miejscach publicznych, który objął nie tylko lokale gastronomiczne, ale także środki transportu publicznego, szpitale i ośrodki zdrowia, stadiony, szkoły, uczelnie, przystanki komunikacji publicznej oraz miejsca publiczne przeznaczone do wypoczynku i zabawy dzieci, opowiada się za aż 82 proc. Polaków, tylko 16 proc. jest przeciw. - Popierają go nie tylko niepalący, ale też Ci, którzy sięgają po papierosa - zaznaczył gość Kuby Strzyczkowskiego.

Przeciwnego zdania jest Piotr Najsztub, dziennikarz, palacz. – Czuję się wyrzucony poza nawias życia publicznego. Teraz jest ciepło, korzystam więc z ogródka przy kawiarni, ale jesienią po prostu przestanę spotykać się ze znajomymi - powiedział w Trójce. Publicysta zauważył, że prawa nie należy tworzyć jedynie kierując się głosem większości, ale uwzględniając też prawa mniejszości.

Zdaniem Macieja Orzechowskiego zostały one uwzględnione, gdyż pozostawiono możliwość palenia w wydzielonych pomieszczeniach z odpowiednią wentylacją. Decyzja o ich tworzeniu należy do właścicieli lokali.

W audycji wypowiadali się także: Łukasz Wszołczyk Lipka, właściciel restauracji, Krzysztof Bicz z serwisu internetowy niepal.pl.

 

Aby wysłuchać całej audycji z ucziałem ekspertów i słuchaczy wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Czytaj także

Zakaz palenia wszystkim wychodzi na zdrowie. Nadal tłumnie w barach

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2011 06:11
Polacy bardzo dobrze oceniają wprowadzoną w zeszłym roku w życie ustawę antynikotynową.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ustawa antynikotynowa winna stosów niedopałków na chodnikach

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2011 07:27
Popielniczki w koszach na śmieci na przystankach są puste, za to wokół leżą stosy niedopałków - zauważa "Życie Warszawy".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Błąd w ustawie pozwala palić w ogródku piwnym

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2011 06:22
Ustawa antynikotynowa została tak skonstruowana, że zakaz palenia nie obejmuje ogródków piwnych czy kawiarnianych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzień Bez Tytoniu

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2011 12:00
Jeden papieros zawiera tysiące szkodliwych substancji chemicznych. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, że dziś jest Dzień Bez Tytoniu.
rozwiń zwiń