Czy jednomandatowe okręgi wyborcze zmienią demokrację?

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2012 18:00
- Liczę na to, że już wkrótce będę miał na kogo głosować, że dojdzie do rozpisania referendum w sprawie zmiany ordynacji wyborczej i społeczeństwo polskie za nimi zagłosuje - mówi Paweł Kukiz, muzyk, artysta, założyciel strony zmieleni.pl.
Audio
Manifestacja za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych, w centrum Warszawy. Pochód przeszedł pod Pałac Prezydencki, gdzie przekazano petycję dla prezydenta. Warszawa, 06.10.2011.
Manifestacja za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych, w centrum Warszawy. Pochód przeszedł pod Pałac Prezydencki, gdzie przekazano petycję dla prezydenta. Warszawa, 06.10.2011. Foto: fot. PAP/Radek Pietruszka

Czy jednomandatowe okręgi wyborcze rzeczywiście są dobrym rozwiązaniem dla demokracji? Obecnie obowiązują m.in. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. W Polsce ordynacja większościowa, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze, obowiązuje w głosowaniu na urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, prezydentów, burmistrzów miast oraz wójtów. Spór o formę głosowania dotyczy ordynacji do organów przedstawicielskich, czyli Sejmu i władz lokalnych.

Zmieleni.pl po słynnych postulatach PO

- To prosta historia, wynika z 750 tysięcy zmielonych głosów obywatelskich w czasach, kiedy Platforma Obywatelska wystąpiła z postulatami 4xtak: czy jesteś za wprowadzeniem jednomandatowej ordynacji wyborczej, zmniejszeniem liczby posłów o połowę, likwidacją senatu, zrównaniem podatku PIT, CIT, VAT na poziomie 15 proc. Żaden z tych postulatów nie został spełniony, a lista z 750 tysiącami podpisów została zmielona - przypomina Paweł Kukiz moment, gdy zrodził się ruch obywatelski na rzecz zmiany ordynacji wyborczej.

Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, podkreśla, że okręgi mandatowe to bardzo dobry pomysł, ponieważ stwarza szansę na przekształcenie polskiej demokracji z demokracji ilościowej w jakościową. - Ale same jednomandatowe okręgi wyborcze nie wystarczą, należałoby także zmienić całą ordynację wyborczą w takim duchu, żeby to nie partie polityczne, a np. Państwowa Komisja Wyborcza realizowała, przeprowadzała całkowicie kampanię wyborczą - zauważa gość Kuby Strzyczkowskiego.

Jednomandatowe okregi wyborcze krok po kroku

Poseł PO Adam Szejnfeld wyjaśnia, że głos Pawła Kukiza i krytyka są uzasadnione, tylko skierowane nie do tego adresata. - To krytyka wobec wszystkich partii politycznych, oprócz Platformy Obywatelskiej. My byliśmy, jesteśmy i będziemy za okręgami jednomandatowymi i jesteśmy jedyną partią, która forsuje to od lat - podkreśla polityk i wylicza, że mimo sprzeciwu wszystkich partii PO wprowadza rozwiązanie po rozwiązaniu.

- Wprowadziliśmy jednomandatowe okręgi wyborcze do senatu, jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do samorządu gminnego. Chcieliśmy, chcemy i będziemy chcieli wprowadzenia także jednomandatowych wyborów do Sejmu, tylko proszę zapytać pozostałe partie, dlaczego są przeciwne? - mówi Adam Szejnfeld.

Czy politycy PO w tej chwili absolutnie nie są zainteresowani zmianą ordynacji wyborczej? Rozwinięcie tych i innych interesujących kwestii znajdziesz w audycji "Za, a nawet przeciw", do której wysłuchania zapraszamy. W programie wypowiadali się także słuchacze Trójki, politycy i działacze: Romuald Aichler (SLD), Patryk Hałaczkiewicz (Stowarzyszenie na rzecz Zmiany Systemu Wyborczego "Jednomandatowe Okręgi Wyborcze"), Janusz Korwin-Mikke (prezes Kongresu Nowej Prawicy), Tomasz Miller (Prawica Rzeczpospolitej).

Czytaj także

Polakom potrzebny jest kreatywny Senat

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2011 16:30
Rafał Dutkiewicz (prezydent Wrocławia): Senat jest w pewnym sensie mniejszą kopią Sejmu. Senat nie ma możliwość postawienia się Sejmowi. Traci też możliwość twórczego wpływania na rzeczywistość.
rozwiń zwiń