Zamieszanie wokół kandydatury Anny Grodzkiej

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2013 15:00
- To Janusz Palikot obraża Annę Grodzką tylko i wyłącznie eksponując jej transseksualizm - uważa poseł PiS Jacek Sasin.
Audio
Projekt ustawy o uzgodnieniu płci przygotowany został z inicjatywy posłanki Anny Grodzkiej
Projekt ustawy o uzgodnieniu płci przygotowany został z inicjatywy posłanki Anny GrodzkiejFoto: Radek Oliwa/Wikimedia Commons/cc

Klub poselski Ruchu Palikota wycofał rekomendację dla wicemarszałek Sejmu Wandy Nowickiej po informacji, że otrzymała ona nagrodę od marszałek Sejmu w wysokości 40 tys. zł. Jej miejsce miałaby zająć Anna Grodzka . Propozycja wywołała kontrowersje.
Jak mówi Jacek Sasin, poseł PiS, klub Prawa i Sprawiedliwości nie poprze kandydatury Anny Grodzkiej, nie dlatego, że ma jakieś zastrzeżenia w stosunku do poseł, ale dlatego, że generalnie uważa, że Ruch Palikota nie powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. - Uważamy, że ta partia wprowadza do polskiej polityki, wszystko to, co najgorsze - podkreśla.
Sasin zwraca też uwagę, że lider Ruchu Palikota - Janusz Palikot i sama Grodzka przyznali, że jej kandydatura ma być prowokacją. - Trudno to zaakceptować. My w ogóle nie rozmawiamy o merytorycznych przymiotach posłanki, skupiamy się tylko i wyłącznie na jej seksualności. To coś nienormalnego (...) To tak, jakby w USA Barack Obama podkreślał, że powinien zostać wybrany, bo jest czarnoskóry - ocenia. Jego zdaniem jeśli ktoś uwłacza poseł Grodzkiej, to będzie to sam Palikot, który eksponuje "tylko i wyłącznie jej transseksualizm".
Słuchaj innych dyskusji w cyklu "Za, a nawet przeciw" >>>
Paweł Olszewski z PO zaznacza, że jeśli Ruch Palikota zdecydował się jako swoją kandydatkę wystawić Annę Grodzką to on nie widzi powodu, dla którego inne kluby miałyby się nie zgodzić, by została ona wicemarszałkiem. - Klub Platformy Obywatelskiej szanuje zasady i akceptuje wybory innych klubów parlamentarnych - mówi. W opinii Olszewskiego przykrym jest, że Anna Grodzka "oceniana jest tylko w kontekście płciowości". - Poseł Grodzka jest posłem, jak każdy inny - zaznacza.
Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że panuje zasada, że kluby parlamentarne mają swoich reprezentantów w prezydium Sejmu i co do tego nie ma zastrzeżeń. Pojawia się jednak pytanie, kto powinien reprezentować klub. Jak podkreśla Chwedoruk, pozycja wicemarszałka jest prestiżowa. Wydaje się więc, że powinna nim być osoba, która jest już długo posłem, cieszy się dużą popularnością, dla której byłoby to niejako zwieńczenie pewnej drogi.

Posłuchaj całej audycji, w której wypowiadali się także słuchacze Trójki oraz goście: Tadeusz Iwiński - poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Armand Ryfiński - poseł Ruchu Palikota, Edyta Baker - rzecznik Fundacji na Rzecz Osób Transpłciowych Trans-fuzja.
Program prowadził Kuba Strzyczkowski.
Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe. Zapraszamy.
Zobacz wyniki sondy:

Czytaj także

Anna Grodzka: będę dobrą następczynią Nowickiej

Ostatnia aktualizacja: 31.01.2013 07:39
- Jestem predestynowana, by kontynuować pracę Wandy Nowickiej. Wiem o co jej chodziło i mogę tę pracę podjąć - powiedziała Anna Grodzka w radiowej Jedynce. Jednocześnie chce głosować przeciw odwołaniu wicemarszałek Sejmu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krystyna Pawłowicz: mówię, co myślę

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2013 10:02
Korzystam z wolności słowa, uważam, że nie przekroczyłam granic przyzwoitości - powiedziała w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" posłanka PiS Krystyna Pawłowicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

List w obronie Pawłowicz. "Zamach na ludzi nauki"

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2013 14:29
Pod oświadczeniem w obronie posłanki PiS Krystyny Pawłowicz podpisało się 268 osób, głównie poznańscy naukowcy skupieni w Akademickim Klubie Obywatelskim im. Lecha Kaczyńskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Posłanka PO o Annie Grodzkiej: powinna podkreślać swoją merytoryczność

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2013 13:00
Małgorzata Kidawa-Błońska ocenia, że propozycja kandydatury Anny Grockiej na wicemarszałka Sejmu niepotrzebnie podnosi temperaturę dyskusji o związkach partnerskich.
rozwiń zwiń