Sześciolatki w szkole: najbardziej skuteczny system edukacji?

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2013 13:00
- Gorącej i zaciętej dyskusji dotyczącej sześciolatków w szkołach można by uniknąć w bardzo prosty sposób. Pozostawiając obowiązek szkolny w wieku 7 lat i dając rodzicom możliwość posłania dziecka do szkoły wcześniej - twierdzi doktor Jerzy Lackowski.
Audio
  • Sześciolatki w szkole: najbardziej skuteczny i efektywny system edukacji? (Za, a nawet przeciw - Trójka)
Sześciolatki w szkole: najbardziej skuteczny system edukacji?
Foto: Glow Images/East News

700 tysięcy 6-letnich dzieci ma trafić w przyszłym roku do szkół. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, czy szkoły są na to przygotowane. Wyniki kontroli okazały się bardzo złe! Tylko co piąta placówka jest gotowa na przyjęcie małych dzieci.

Wielu rodziców czuje się zmuszanymi do posyłania swoich sześcioletnich dzieci do szkół. Rząd argumentuje, że dzięki temu najmłodsze pokolenie szybciej pojawi się na rynku pracy.

Słuchaj innych dyskusji w cyklu "Za, a nawet przeciw" >>>

- To minister Michał Boni na Kongresie Edukacyjnym w czerwcu 2011 roku powiedział, że te dzieci, które teraz zaczną naukę pojawią się na rynku pracy o rok wcześniej - mówił  doktor Jerzy Lackowski, przedstawiciel Studium Pedagogicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jak podkreślił  doktor Jerzy Lackowski wypowiedź ministra Boniego zaskoczyła uczestników Kongresu, ale dzięki temu podczas dyskusji okazało się jakie są prawdziwe intencje tego przedsięwzięcia.

Gość Kuby Strzyczkowskiego dodał, że nie jest prawdą to co nieustanne słyszymy ze strony rządu, że wcześniejsze rozpoczęcie nauki będzie gwarancją przyszłego sukcesu młodego człowieka. – W Finlandii, Kraku który ma w Europie najbardziej skuteczny i efektywny system edukacji, obowiązek szkolny rozpoczyna się w wieku lat siedmiu - wyjaśniał doktor Lackowski.

- Warto, aby rodzice sami na własne oczy zobaczyli przyszłą szkołę do której poślą dzieci - zachęcał profesor Michał Federowicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych. - Często rodzice przed oczami mają wyobrażenie szkoły sprzed dwudziestu lat, kiedy sami do niej chodzili - wyjaśniał profesor i zachęcał tych którzy są przeciwni posyłaniu sześciolatków do szkół do odwiedzania lokalnych placówek i konkretnego sprawdzania co szwankuje. - Organizowanie frontalnej akcji,  w efekcie zamyka sześciolatkowi drogę do lepszego i pełniejszego rowoju - podkreslał profesor Michał Federowicz.

Gościem Kuby Strzyczkowskiego był także Wiesław Kołak z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci.

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe. Zapraszamy.

 

 

 

 

Zobacz więcej na temat: dzieci edukacja

Czytaj także

Szumilas: młodszym nie jest trudniej w szkole

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2013 10:47
- Nie ma jednoznacznych wyników, które wskazywałyby, że im młodsze dziecko, tym gorzej sobie radzi w szkole - tak minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas skomentowała badania, które mogą odnosić się do obniżenia wieku szkolnego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

6-latki idą do szkół, ale prywatnych

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2013 07:10
Im więcej publicznych szkół likwidują samorządy, tym więcej w ich miejsce powstaje tych niepublicznych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wszyscy chcą dobra 6-latków. Spór trwa

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2013 14:22
- Wiek nie jest głównym czynnikiem, który sprawia, że dziecko sobie w szkole radzi albo nie. Nakładają się tu jakość nauczania, warunki w szkole, ale też wsparcie jakie dziecko dostaje w domu - uważa mama, która zdecydowała się posłać 6-latka do szkoły.
rozwiń zwiń