Warto zaryzykować zmianę

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2012 15:30
Czy mamy wpływ na system, w którym żyjemy? Jak żyć w zgodzie ze sobą? Okazuje się, że nigdy nie jest za późno za zmianę!
Audio
Warto zaryzykować zmianę
Foto: Glow Images/East News

Zdaniem Marka Rożalskiego, trenera komunikacji interpersonalnej, żyjemy w specyficznych czasach. – To świat szybkości, do której trzeba się przystosować. Świat ciągłych zmian, na które nie ma w nas zgody. Chcielibyśmy, żeby było wolniej, bezpieczniej jak dawniej – mówi gość Grażyny Dobroń.
Gość Trójki przekonuje, że broni gotowości do uczestniczenia w ciągle zmieniającym się świecie, a odwaga bycia indywidualistą wciąż wyróżnia mniejszość, ponieważ większość dokonuje innych wyborów.

- Jest wielu niewolników planowania. Ludzie myślą, że współczesny biznes polega na tym, że jak zaplanujemy biznesplan, to on się musi dokładnie spełnić. Nowoczesne życie polega na czymś zupełnie innym: przygotowuję się, odpalam "pocisk” i wtedy doprecyzowuję cel - ocenia Marek Rożalski. Ekspert tłumaczy, że przyjęcie sztywnych ram planowania wróży klęskę naszym różnym projektom i jest w istocie osobistym ograniczeniem dla każdego z nas.
Marek Rożalski wyjaśnia również, że główne pytanie, jakie należy sobie postawić, brzmi: czy masz wpływ na system i życie, którym żyjesz? Wpływ na firmę, korporację, w której pracujesz? - Motywacja dotyczy życia zgodnie z sobą i życia zgodnie z misją. Warto ryzykować zmianę - radzi trener komunikacji interpersonalnej.
Jak rozpoznać, że powinniśmy coś w naszym życiu zmienić oraz dlaczego intuicja nie jest szóstym zmysłem? - między innymi o tym dowiesz się, słuchając całej audycji "Dobronocka – 16 kwietnia 2012”.

"Dobronocka" na antenie Trójki zawsze w nocy z niedzieli na poniedziałek między północą a 2. Zapraszamy.

(ed)

Zobacz więcej na temat: firma Grażyna Dobroń

Czytaj także

Godzinka na przemyślenia nie zaszkodzi

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2011 15:47
- Sami sobie narzucamy system zniewolenia, który nas ciągle pogania, każe coś robić. Nazywamy to tradycją, rytuałem czy przyzwyczajenie, ale trzeba się zastanowić na ile pozwalają nam one realizować własny życiowy plan - mówi psycholog Aneta Styńska.
rozwiń zwiń