Alkohol i święta? Lepsza skłócona rodzina, niż żadna?

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2013 10:46
- W wielu domach, podczas Świąt Bożego Narodzenia, nagle spotykają się członkowie rodziny, którzy wchodzą w zupełnie nieznaną im sytuację, często kompletnie nie wiedząc, jak odtwarzać role szczęśliwej rodziny - mówi Małgorzata Liszyk-Kozłowska, psychoterapeutka.
Audio
  • Boże Narodzenie to trudny czas dla rodzin, gdzie alkohol jest najważniejszy (Dobronocka/Trójka)

Panuje przekonanie, że - nawet ta najgorsza rodzina, skłócona i bez więzi - jest najważniejsza. Dlatego, nawet jeżeli nie mamy na to ochoty i zdajemy sobie sprawę z kosztów jakie ponosimy, musimy wspólnie z nią spędzać święta. 
Święta Bożego Narodzenia to czas, który jest szczególnie wyjątkowy dla dzieci. I to właśnie najmłodsi atmosferę tego czasu chłonną najbardziej i pozostaje ona w ich głowach już na zawsze. -  Dlatego w domach, gdzie podczas świąt pojawia się duża ilość alkoholu, już w tym okresie przedświątecznym widać pierwsze oznaki nerwowości - mówi Cezary Biernacki, prezes Stowarzyszenia "OD DO” i dodaje, że dzieci, którymi zajmuje się stowarzyszenie najchętniej wymazałyby święta z pamięci, chciałyby, aby ten czas już przeminął.

Więcej rozmów Grażyny Dobroń na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>
W wielu przypadkach ludzie dorośli, którzy wspominają swoje święta z dzieciństwa jako coś zupełnie pozbawionego magii, a przepełnionego przemocą, alkoholem i strachem stają przed dylematem. Jechać do rodziny, z którą spędziliśmy te najgorsze momenty życia? Przeżywać kolejny raz to, o czym chcielibyśmy zapomnieć? Pokazywać dzieciom to, co chcielibyśmy wymazać z pamięci?

Zapraszamy do wysłuchania audycji, którą przygotowała i prowadziła Grażyna Dobroń.
Audycji "Dobronocka" można słuchać w nocy z niedzieli na poniedziałek między północą a godziną 2.00.

''

(ah)