Sebastian Hapanionek: trzeba się zatrzymać, żeby móc żyć

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2018 12:00
Na Art & Glass Festival w Jeleniej Górze, podczas którego artyści tworzą ze szkła, Grażyna Dobroń spotkała człowieka wielu zawodów, talentów i umiejętności. 
Audio
  • Wyjątkowa osoba na Art & Glass Festival (Instrukcja obsługi człowieka/Trójka)
Zachód słońca w Krakonoszach
Zachód słońca w KrakonoszachFoto: Mariusz Hajdarowicz/Shutterstock.com

puszcza bialowieska las drzewa 1200.jpg
Czym jest kąpiel leśna?

Sebastian Hapanionek z zamiłowania jest filozofem. Za sobą ma przygodę z niedokończoną polonistyką. Dziś pracuje jako spawacz. Jest szczęśliwy i nie zamieniłby swojego życia na inne. 

– Zaczynałem tak, jak każdy. Stwierdziłem, że goniąc za robotą nie zauważam pięknych miejsc – mówi Sebastian Hapanionek. – Zacząłem być zmęczony ciągłym pośpiechem. W pewnym momencie wyhamowałem. Trzeba się zatrzymać, żeby móc żyć – dodaje. 

Jak zmieniło się życie Sebastiana? Jakie rady ma dla ludzi zmęczonych codziennością? Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji. 

***

Tytuł audycji: Instrukcja obsługi człowieka
Prowadzi: Grażyna Dobroń
Gość: Sebastian Hapanionek (artysta)
Data emisji: 2.07.2018
Godzina emisji: 11.29

kw/ml

Czytaj także

Dlaczego kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy?

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2018 11:45
– Każdego dnia działamy wbrew logice. Jesteśmy systematycznie i przewidywalnie irracjonalni – mówi Grażyna Dobroń, która ze swoim gościem rozmawiała na temat podejmowanych przez nas decyzji.  
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co zrobić, żeby wyglądać i czuć się dobrze w swojej skórze?

Ostatnia aktualizacja: 18.06.2018 12:00
– Skóra to nasze jedyne ubranie, które nosimy całe życie. Ona też pokazuje nasze emocje, bo bledniemy ze strachu, stajemy się czerwoni ze wstydu – przypomina Grażyna Dobroń. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rodzina, która odnalazła swoje miejsce

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2018 12:00
– Przenosiny do Maciejowca były dla nas koniecznością. Znaleźliśmy się na życiowym zakręcie – spalił się nasz dom – wspomina Marcin Piasecki, który wraz z żoną i dziećmi przeprowadził się na dolnośląską wieś. Jak teraz wygląda ich codzienność?
rozwiń zwiń