X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

W Burundi kobiety nie spacerują

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2013 10:52
Mieszkają w domach z gliny, wstają o 5 rano, by przynieść wodę z rzeki oddalonej o dwa kilometry, po drodze zbierają gałęzie do gotowania strawy na palenisku, a potem czeka je jeszcze praca z motyką w polu z dzieckiem na plecach - tak wygląda "zwykły dzień" przeciętnej burundyjskiej kobiety.
Audio
  • W Burundi kobiety nie spacerują (Zapraszamy do Trójki - ranek)
W Burundi kobiety nie spacerują
Foto: Izabela Woźniak/PR

- Idzie kobieta, jedno dziecko na plecach, często drugie pod sercem, niesie motykę i ogromny kosz, a trzy kroki dalej, bez niczego, podąża mąż - opisuje częsty widok misjonarka, siostra Natanaela.

- Mężczyźni w Burundi nie pracują tyle, ile kobiety. Wstają rano, wychodzą na ulicę, spędzają cały dzień w miejscu spotkań towarzyskich, które niczemu nie służą - przyznaje Teodor, 28-letni bibliotekarz z Buraniro.

"Dwie Mzungu na Czarnym Lądzie, czyli Trójka w Burundi" >>>

Również życie w mieście mnie jest łatwe. Jedna z kobiet pytanych przez reporterki Trójki prowadzi mały sklepik odzieżowy. Ledwo wiąże koniec z końcem, dwa razy w ciągu ostatniego roku nie miała na czynsz. Martwi się o przyszłość swych dzieci, szczególnie o brak środków na ich edukację.

Jak wygląda zamążpójście? Młody mężczyzna, który chce założyć rodzinę, udaje się do ojca swojej wybranki i negocjuje tzw. dot - musi wykupić swoją przyszłą żonę. - Na kobietę, która pracuje w polu na wsi, mężczyzna musi zebrać ok. 300 tys. franków burundyjskich. Na kobietę, która posiada licencjat - ok. 500 tys., a na dziewczynę, która ukończyła studia i ma dyplom - ok. 800 tys. - opowiada Dina, nauczycielka ze stolicy kraju, Bujumbury.

Bardzo dobrą partią jest młoda dziewczyna z Europy. Basia - wolontariuszka z Polski - otrzymała bardzo wiele propozycji matrymonialnych. - W pewnym momencie wpadłam na genialny pomysł, że postawię wysoką stawkę, którą rzekomo proponuje mój tata. Poprosiłam o kilka krów, kóz i kurczaków… Potem już nikt nie starał się o moją rekę - śmieje się.

Zapraszamy do wysłuchania całego materiału, który przygotowały Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska.

Kolejna część opowieści z Burundi w czwartek (12 grudnia) w popołudniowej audycji "Zapraszamy do Trójki" (godz. 16.00-19.00).

Zobacz więcej na temat: Burundi Trójka w Burundi

Czytaj także

Adopcja na odległość. Jedyna szansa dzieci z Burundi

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2013 08:27
To jedyny kraj na świecie, w którym nie ma kolei czy siedzib wielkich koncernów. Jedno z najbardziej zaludnionych państw na świecie i zarazem jedno z najbiedniejszych. To państwo zmaga się z epidemią AIDS i analfabetyzmem.
rozwiń zwiń