Majdan w ogniu. Ponad dwadzieścia osób nie żyje, kilkuset rannych

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 07:17
- Majdan to obecnie wyspa otoczona płonącymi barykadami. Na scenie całą noc trwały modlitwy na przemian z apelami do Berkutu o wstrzymanie się od działań - mówi w Trójce korespondent Polskiego Radia Paweł Buszko.
Audio
  • Majdan w ogniu. Ponad dwadzieścia osób nie żyje, kilkuset rannych. Relacja Pawła Buszko (Zapraszamy do Trójki - ranek)
  • Maciej Jastrzębski i Beata Płomecka o rosyjskich i unijnych komentarzach w sprawie wydarzeń na Ukrainie (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Majdan w ogniu. Ponad dwadzieścia osób nie żyje, kilkuset rannych
Foto: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

- Płonie oddalony o kilkadziesiąt metrów od Majdanu budynek związków zawodowych - kwatera główna protestujących prawdopodobnie została podpalona przez milicję. Było tam centrum prasowe, kuchnia, szpital polowy. Z ogarniętego płomieniami budynku w nocy próbowali wyskakiwać ludzie, działy się dantejskie sceny - relacjonuje Paweł Buszko.

Nocne spotkanie liderów opozycji z prezydentem Janukowyczem zakończyło się fiaskiem. Witalij Kliczko powiedział, że rozmowa "nie miała sensu". Według jego relacji, Wiktor Janukowycz zażądał od demonstrujących bezwarunkowego opuszczenia Majdanu i udania się do domów. - Oświadczyłem, że Majdan powinien pozostać - dodał Kliczko. - Janukowycz domagał się, by liderzy opozycji wezwali ludzi na Majdanie do przerwania protestu i złożenia broni. Ja mu powiedziałem, że władza powinna natychmiast wycofać siły bezpieczeństwa i przerwać przelew krwi, bo giną ludzie. Ale nie znalazłem zrozumienia - mówił Kliczko.

Protesty na Ukrainie - serwis specjalny >>>

Wiktor Janukowycz odmówił wstrzymania szturmu na obozowisko opozycji w centrum Kijowa. Źródła opozycyjne informują także, że Witalij Kliczko i Arsenij Jaceniuk oświadczyli na Majdanie, iż rano Rada Najwyższa wprowadzi stan wyjątkowy. Rano ma także wygłosić orędzie prezydent Wiktor Janukowycz.

Od północy obowiązują ograniczenia w ruchu samochodów jadących do Kijowa. Przed miastem wystawiono posterunki milicji drogowej, która zawraca zmierzające do stolicy pojazdy. W ocenie mediów i opozycji oznacza to faktyczne wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Opozycja zaapelowała do ukraińskich sportowców o wycofanie się z udziału w Igrzyskach Olimpijskich w Soczi na znak protestu i żałoby.

Dokładny bilans ofiar wczorajszych starć nie jest znany. Według szacunkowych danych zginęło co najmniej 25 osób, rannych jest kilkuset. Wśród ofiar śmiertelnych jest dziewięciu milicjantów. Po dramatycznych wydarzeniach w stolicy kraju opozycja w kilku miastach zachodniej Ukrainy zaczęła atakować budynki rządowe.

Ukraina - relacja na żywo >>>

Doszło do tego między innymi we Lwowie, Iwano-Frankiwsku i Tarnopolu. We Lwowie i Iwano-Frankiwsku zajęto siedziby lokalnych władz. Manifestanci zajęli we Lwowie prokuraturę okręgową, siedzibę Służby Bezpieczeństwa i jednostkę wojsk wewnętrznych. Najpierw zaatakowali komendę milicji. Wrzucili do środka koktajle Mołotowa, a budynek zajął się ogniem. W Iwano-Frankiwsku tłum zaatakował siedzibę delegatury MSW, a w Tarnopolu podpalono miejską komendę milicji. Według działacza partii Swoboda Ołeksanda Arońca, demonstranci wtargnęli też do siedziby prokuratury i zniszczyli akta spraw przeciwko uczestnikom protestów.
Według niepotwierdzonych informacji Ukrainę, samolotem czarterowym syna byłego premiera Mykoły Azarowa, opuściło około dwudziestu deputowanych Partii Regionów.
(IAR/PAP/mk)

Czytaj także

Janukowycz grozi opozycji: chciała dokonać przewrotu

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:00
Prezydent oświadczył, że wciąż istnieje możliwość dialogu, lecz pod warunkiem, że opozycyjni przywódcy odetną się od radykałów, prowokujących rozlew krwi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraina na krawędzi wojny domowej. Władze pacyfikują Majdan

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:59
Nocne rozmowy Janukowycza z opozycją zakończyły się fiaskiem. Prezydent zażądał ustąpienia manifestantów z Placu Niepodległości. Demonstranci mówią, że to już wojna i nie ustąpią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Starcia na Ukrainie. Kijów został zamknięty

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:58
Od północy do ukraińskiej stolicy nie wolno przyjeżdżać ani jej opuszczać. Nie kursuje metro. Zamknięte są też szkoły i przedszkola.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ukraina w ogniu. Unia nie działa, tylko apeluje

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2014 06:58
Ukraina na krawędzi wojny domowej, Unia Europejska ogranicza się na razie do apeli o zakończenie przemocy.
rozwiń zwiń