Jan Kowalski, Rihanna i Beyoncé. Wszyscy kochają słitfocie!

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2014 10:06
- Słitfocia to tak zwane "selfie" - wyjaśnia Jakub Biskupski z czasopisma "Viva". To zdjęcie, które robimy sami sobie. Pstrykają je wszyscy, nawet książę William ze swoimi poddanymi. W piątkowej porannej audycji "Zapraszamy do Trójki" takie zdjęcie zrobili sobie redaktorzy Mann i Nogaś!
Audio
  • Jan Kowalski, Rihanna i Beyoncé. Wszyscy kochają słitfocie! (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Słitfocia Wojciecha Manna i Michała Nogasia w czasie porannej audycji Zapraszamy do Trójki
Słitfocia Wojciecha Manna i Michała Nogasia w czasie porannej audycji "Zapraszamy do Trójki"Foto: Michał Nogaś/PR

- Słitfocia to takie słowo albo raczej wyrażenie, bo nawet nie wiadomo, jak to napisać po polsku, złożone z dwóch elementów - wyjaśnia dr Katarzyna Kłosińska, językoznawca. - Sweet - po angielsku słodki i focia, czyli "spieszczenie" słowa fotografia. To słodkie zdjęcia, które mają obrazować zabawne albo nietypowe wojaże - dodaje.

Specjalny
Specjalny aparat do słitfoci

Zdaniem Dagmara Łosowskiego, fotografa z AD Studio, to popularne zjawisko. - Szerzy się bardzo mocno. Już na weselach ludzie robią sobie zdjęcia sami sobie - mówi. Według Jakuba Biskupskiego tak naprawdę nikt nie wie, po co robi się słitfocie. - Aktor James Franco powiedział bardzo fajną rzecz: dla gwiazdy to jest pokazanie pseudonormalnej strony życia. Tylko ja decyduję o tym, co pokazuję, jakie zdjęcia robię i dzielę się nimi ze swoimi fanami. Zwykły Kowalski robi sobie takie zdjęcia po to, żeby poczuć się trochę jak gwiazda. Przeciętny człowiek do tego zdjęcia zawsze jest ładnie ubrany, uczesany, takie zdjęcie jest mocno wystylizowane, wypozowane - mówi Biskupski.

Dobrą "selfie" trudno zrobić. - Jeśli ktoś ma wystarczająco długą rękę i może zachować jakiś dystans to będzie miał w miarę rozsądną perspektywę - mówi Dagmar Łosowski. - Trudno jest się odpowiednio objąć, jednak pojawiają się takie pomysły, jak uchwyt do telefonu pozwalający przedłużyć rękę - dodaje  Konstanty Młynarczyk z czasopisma "Chip". Pojawiły się też specjalne aparaty do robienia słitfoci.

Uchwyt
Uchwyt przedłużajacy rękę, pomocy przy robieniu "selfie"

Najsłynniejszą słitfocią jest ta zrobiona ostatnio, na gali rozdania Oscarów.  Ellen de Generes zaprosiła na nią gwiazdy siedzące w pierwszych rzędach Dolby Theatre.

Zdjęcie
Zdjęcie gwiazd na ceremonii rozdania Oscarów

Sa też nieudane słitfocie. Jeden z polskich polityków pojechał ostatnio na Ukrainę i tam robił sobie zdjęcia. Internet zatrząsł się ze śmiechu.

Zapraszamy do wysłuchania całego materiału, który przygotowała Iza Woźniak.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

(mp/mk)

Zobacz więcej na temat: fotografia KULTURA Trójka

Czytaj także

Oglądanie starych zdjęć to fascynująca przygoda

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2013 14:20
Muzeum Historii Fotografii w Krakowie to jedno z tych miejsc, które zdecydowanie warto odwiedzić. My byliśmy tam w ramach Stacji Kultura.
rozwiń zwiń

Czytaj także

RDK w podróży!

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2014 11:23
Ruch jeszcze nikomu nie zaszkodził! Wprawdzie nie bierzemy udziału w igrzyskach, ale też podejmujemy wyzwania. Dlatego w "Radiowym Domy Kultury" gości Cieszyn, Szklarska Poręba i Różewicz. Janusz Różewicz!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Nabrdalik: dobre zdjęcie wcale nie musi być ładne

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2014 14:42
- Zdobywam nagrody dość regularnie, a przecież nie to jest moim celem - mówi Maciej Nadbrdalik, który niedawno został wyróżniony w prestiżowym konkursie World Press Photo. - Przyjmuję je z satysfakcją, ale jest to tylko narzędzie pracy. Robię to, by móc być dalej fotografem.
rozwiń zwiń