Jan XXIII - wyjątkowo ważny papież przejściowy

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2014 08:53
Angelo Roncalli, późniejszy papież Jan XXIII, w chwili wyboru uważany była raczej za papieża "przejściowego". Tymczasem zdołał on rozpocząć ważny dla Kościoła Sobór Watykański II - podkreśla prof. Alberto Melloni w rozmowie z o. Krzysztofem Ołdakowskim z Redakcji Programów Katolickich Polskiego Radia.
Audio
  • Prof. Alberto Melloni o zasługach Jana XXIII (Zapraszamy do Trójki - ranek)
  • Marcin Gutowski i kardynał Loris Francesco Capovilla o fenomenie Jana XXIII (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Jan XXIII
Jan XXIIIFoto: Archivi Farabola/East News

Angelo Giuseppe Roncalli został papieżem w roku 1958 i przyjął imię Jana XXIII. Jego zasługą jest rozpoczęcie polityki dostosowywania Kościoła katolickiego do wymogów współczesności tzw. aggiornamento. Zwołał także Sobór Watykański II, którego obrady trwały jeszcze po jego śmierci.

Pontyfikat Jana XXIII upłynął pod znakiem zmian w doktrynie kościelnej oraz liturgii, a także bardzo silnego osobistego zaangażowania papieża w przemiany współczesnego świata. Za życia nazywany był "dobrym papieżem Janem”, a także "Janem Uśmiechniętym” i "Janem Pokornym”. 3 września 2000 roku papież Jan Paweł II ogłosił Jana XXIII, razem z Piusem IX, błogosławionym. Prywatnie Jan XXIII był osobą wielkiego ducha, wielkiej pokory, ale także wielkiego poczucia humoru.

Osobisty sekretarz Jana XXIII kardynał Loris Francesco Capovilla wspominał, że świętość papieża ukazywała się dzięki temu, co wyniósł z domu rodzinnego. - Z rodziny wziął to, co najważniejsze i podstawowe. Tam nauczył się odmawiać modlitwę "Anioł Pański", co pozwoliło mu wprowadzić zwyczaj regularnego odmawiania tej modlitwy z okna Pałacu Apostolskiego. O jego świętości przesądzała wiara w obecność Boga. Przeżył dwie ciężkie wojny i zawsze wierzył, że ostatnie słowo należy do Jezusa - mówił Marcinowi Gutowskiemu kardynał Loris Francesco Capovilla.

Prostota i zawierzenie – klucz do zrozumienia osoby Jana XXIII (wideo)>>>

Kim był Angelo Roncalli w momencie wyboru na papieża? Jak tłumaczy prof. Alberto Melloni, już w roku 1956 ambasador włoski, Mameli, w pewnym raporcie donosił, że Roncalli jest mocnym kandydatem podczas kolejnego konklawe, ponieważ łączy w sobie doświadczenie dyplomatyczne z pracą apostolską.
- W rzeczywistości Roncalli w opinii publicznej był w tym momencie bardzo niedowartościowany. Jego droga była trochę absurdalna. Przez kilka lat był sekretarzem wielkiego i bardzo sławnego w swoim czasie biskupa w Bergamo - abp. Radini-Tedeschi. Był również żołnierzem podczas I wojny światowej (jako kapelan w armii włoskiej), potem po doświadczeniach ze światem studenckim rozpoczął pracę dyplomatyczną, do której nie musiał kończyć żadnych studiów. Sam chciał uczyć historii Kościoła i patrologii - mówił gość Polskiego Radia.

Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII - serwis specjalny Polskiego Radia>>>
Angelo Roncalli trafił do Bułgarii, później także m. in. do Turcji. Podczas tej długiej drogi - co podkreśla prof. Melloni - późniejszy papież zyskał wrażliwość i doświadczenia, które widać było potem podczas pontyfikatu. - Znajomość Wschodu, znajomość dalekich krajów, jak ówczesna laicka Turcja, jak i Francji, czyli tamtejszej nuevell teologie (nowa teologia - red.) i "księży robotników” , którzy po jego wyjeździe byli  prześladowani. Umie ich słuchać, choć wydaje się, że nie za bardzo ich rozumie, jednak zyskał dzięki temu potem bardzo wiele - tłumaczył profesor.

Pontyfikat Jana XXIII>>>
Papież Jan był papieżem zaledwie 4,5 roku. - Miał to być papież "przejściowy” . Pod tym względem ta przejściowość była bardzo krótka. Papież Jan zdołał rozpocząć sobór, nie tylko w sposób formalny. Zdołał również przekazać ojcom soborowym, że mogą przeprowadzić ten sobór w sposób prawdziwy, nie tylko ceremonialnie - dodał rozmówca księdza Ołdakowskiego.

Więcej na temat pontyfikatu Jana XXIII usłyszeć można w dołączonej rozmowie. Zapraszamy do słuchania.

(ei)