Nowe kategorie praw jazdy, nowe problemy...

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2014 13:00
Ustawa o kierujących pojazdami weszła w życie w styczniu 2013 roku. Nowe przepisy wprowadziły dodatkowe kategorie praw jazdy. Do już istniejących kategorii: A - na motocykle ciężkie i A1 - na motocykle lekkie dodano dwie nowe: A2 na motocykle średnie i AM - na motorowery. Wtedy zaczęły się kłopoty...
Audio
  • Nowe kategorie praw jazdy, nowe problemy... (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Nowe kategorie praw jazdy, nowe problemy...
Foto: flickr/Frabuleuse

Od instruktorów i właścicieli ośrodków szkolących zaczęto wymagać niemożliwego: trzyletniego doświadczenia w szkoleniu do egzaminów na prawo jazdy kategorii A2 i AM. Wydawać by się mogło, że pomoże nowelizacja ustawy z czerwca 2014 roku, jednak rozwiązanie jest tylko częściowe - dotyczy instruktorów. Im do uprawnień w szkoleniu kandydatów na prawo jazdy kategorii A dopisano z urzędu prawo do szkolenia kursantów chcących zdawać egzamin na prawo jazdy kategorii A1, A2 i AM. Właściciele ośrodków szkoleniowych mają jednak nadal problem.

Kategorie A1, A2 i AM nie mają jeszcze trzech lat, nie mają nawet dwóch. - Jak więc można mieć trzyletnie doświadczenie w szkoleniu? - pyta retorycznie Tomasz Kulik - właściciel jednej ze szkół jazdy. Trzyletniej praktyki wymagają choćby urzędy we Wrocławiu i Warszawie.

- Problemem jest to, że nie ma szczegółowego rozporządzenia ministerstwa Infrastruktury - uważa Tomasz Demiańczuk ze stołecznego urzędu miasta. Ale wystarczy zarejestrować swój ośrodek szkoleniowy w innym powiecie, by został on uznany za posiadający wszelkie prawa do szkolenia. Co na to wszystko ministerstwo? Zapraszamy do wysłuchania całego materiału, który przygotował Kuba Witkowski.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

(fbi, ei)

Czytaj także

W terenie zabudowanym pojedziemy 30km/h?

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2013 08:08
Grupa europejskich organizacji zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego zbiera podpisy pod projektem, pozwalającym na ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 30 km/h. Ich zdaniem wolniej, znaczy bezpieczniej, ale i bardziej ekologicznie.
rozwiń zwiń