Pisklak, który wypadł z gniazda. Oto dlaczego lepiej nie zabierać go do domu

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2020 06:46
Wiosna to czas, gdy do schronisk i poradni weterynaryjnych trafiają niecałkowicie opierzone ptaki, które wypadły z gniazda. Zaopiekowanie się podlotkiem jest wyrazem dobrej wiary, jednak ptakowi przynosi więcej szkód niż korzyści. Dlaczego?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/belizar

Jak wskazuje Jerzy Ziętek z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, to, że pisklę siedzi pod drzewem, nie oznacza, że nie ma opieki ze strony rodziców. 


Posłuchaj
02:42 2020_06_15-06-41-18_Zapraszamy_do-Trojki_ranek_ptaki_podlotki.mp3 Dlaczego nie wolno zabierać pisklaka, który wypadł z gniazda? (Zapraszamy do Trójki – ranek)

 

– U wielu gatunków występuje taki newralgiczny okres, w którym ptaszek jest na tyle duży, że już nie siedzi w gnieździe, ale jest na tyle mały, że jeszcze nie jest do końca samodzielny. Próbuje on sobie wtedy niezdarnie podlatywać. Siedzi ukryty pod drzewem i tam jest pilnowany, karmiony. Często mówimy, że ptaki w jakimś miejscu często krakały i chciały go pewnie zabić. Nie, to byli właśnie rozpaczający rodzice, którym się zabierało pisklę.

kawka dziupla drzewo 1200.jpg
Jak ptaki walczą o gniazda?

Nie każdy wie, że młode ptaki (zresztą, tak jak inne gatunki zwierząt), zabrane z naturalnego środowiska, przyzwyczajają się do człowieka, co sprawia, że powrót może okazać się bardzo trudny, a nawet niemożliwy. Upośledzone zostają nie tylko ich umiejętności przetrwania, ale i rozwój fizyczny.

– Ptaki zabrane przez ludzi, którzy próbują je podkarmiać, często kończą z wadami rozwojowymi. Zdarza się, że ptak jest kaleki do końca życia – wyjaśnia Marcin Polak z Katedry Zoologii i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. 

Jak więc należy postąpić? Jeżeli ptak nie jest ranny lub osłabiony, powinniśmy pozostawić go na swoim miejscu. Wyjątkiem są sytuację, gdy ptak jest w miejscu dla niego niebezpiecznym – wtedy trzeba przenieść go na najbliższe drzewo lub krzew, w odległości na tyle niedużej, by rodzice mogli go odnaleźć.

Pierwszy wylot z gnizda/Lasy Państwowe

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – ranek
Prowadzi: Marcin Łukawski
Autorka materiału reporterskiego: Lilianna Kaczmarczyk (Radio Lublin)
Data emisji: 15.06.2020
Godzina emisji: 6.41

kr

Czytaj także

Uratowany ryś Horaj wrócił do domu

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2020 09:26
Ryś Horaj z Roztocza powrócił w swoje rodzinne strony. Zwierzę blisko pół roku spędziło w Ośrodku Rehabilitacji "Mysikrólik" w Bielsko-Białej po tym, jak w ubiegłym roku jego matka zginęła pod kołami samochodu przed przejściem granicznym w Hrebennem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lisie sierotki otrzymały imiona po postaciach ze znanego komiksu

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2020 08:25
Kajko i Kokosz – takie imiona wybrano dla dwóch samczyków. Liski trzy tygodnie temu trafiły pod opiekę Stowarzyszenia Leśne Pogotowie – Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Skrzynicach Drugich na Lubelszczyźnie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pszczoły w wielkim mieście – jak obchodzić się z nimi bezpiecznie?

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2020 07:55
Za oknem budynku przy Myśliwieckiej 3/5/7 pewnego dnia zrobiło się wręcz czarno i to nie ze względu na pochmurną pogodę. Do naszego ogrodu wprowadziło się ponad tysiąc pszczół, tworząc tzw. rój naturalny, który można zaobserwować pomiędzy kwietniem a czerwcem, nawet w dużych miastach.
rozwiń zwiń