To jeszcze nie koniec prawdy o Katyniu

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2012 10:58
- Na polecenie prezydenta Obamy Amerykanie podjęli ogromny wysiłek przeszukania całych archiwów państwowych pod kątem Katynia, ale w przyszłości jeszcze jakieś dokumenty mogą się pojawić. Wciąż pozostają zamknięte archiwa państw zachodnich i prywatne - donosi korespondent PR w Waszyngtonie Marek Wałkuski.
Audio
Lunia Chróścielewska trzyma opaskę Katyń pamiętamy podczas spotkania Polonii amerykańskiej z okazji odtajnienia dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej. 10.09.2012
Lunia Chróścielewska trzyma opaskę "Katyń pamiętamy" podczas spotkania Polonii amerykańskiej z okazji odtajnienia dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej. 10.09.2012Foto: fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

- Dokumentów opublikowanych na stronie internetowej amerykańskich archiwów państwowych są tysiące stron. Około 1000 z nich zostało odtajnionych niedawno, ale nie tu żadnych rewelacji. Za najciekawsze informacje o zbrodni katyńskiej i tym, co Amerykanie o niej wiedzieli można uznać dokumenty znane już wcześniej, ale tylko historykom - podkreśla Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie.

Dostęp do nich miał m.in. amerykański dziennikarz Allen Paul; posłuchaj co mówi na ten temat >>

W Stanach Zjednoczonych informacja o odtajnieniu dokumentów nie jest powszechnie relacjonowana, ale świadomość, że nie ujawniali prawdy - bo "tuszowanie" to za dużo powiedziane - na temat Katynia bez wątpienia nie jest dla Amerykanów wygodna.

Sprawę w "Salonie politycznym Trójki" skomentował doradca Prezydenta RP ds. historii i dziedzictwa narodowego prof. Tomasz Nałęcz>>

Wałkuski podkreśla, że większość amerykańskiego społeczeństwa nie miała pojęcia o istnieniu dokumentów, które wskazują na fakt, iż administracja prezydenta Roosevelta miała świadomość tego, co wydarzyło się w Katyniu. - Wiedziała, ale nie zależało jej na tym, by ujawnić prawdę opinii publicznej, bojąc się o to, jak Związek Radziecki zareaguje na tego typu rewelacje. Stalin nie chciał, by te informacje były ujawniane i Amerykanie tego nie zrobili - wyjaśnia w rozmowie z Marcinem Łukawskim.

Zobacz serwis specjalny KATYŃ >>

O ile - zdaniem Allena Paula - milczenie Roosevelta w 1943 roku, gdy na Związku Radzieckim spoczywał największy ciężar prowadzenia wojny, można jeszcze zrozumieć, o tyle nieujawnianie prawdy po roku 1945 nie jest wytłumaczalne. Z drugiej strony to właśnie Amerykanie, w opublikowanym w 1952 roku Raporcie Maddena, jako pierwsi wskazali, że odpowiedzialność za zbrodnię katyńską ponosi Związek Radziecki.

A już 17 września ukaże się książka Marka Wałkuskiego - "Wałkowanie Ameryki", w której autor zawarł swoje spostrzeżenia z wieloletniej pracy w Stanach Zjednoczonych >>

Kiedy i w jakich okolicznościach F. D. Roosevelt dowiedział się o zbrodni katyńskiej? Czy odtajnienie wszystkich dokumentów wpłynie na świadomość historyczną przeciętnego Amerykanina? Dowiesz się słuchając całej rozmowy!

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6 a 9.

Czytaj także

Po co nam tajne dokumenty USA o Katyniu?

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2012 00:01
Tysiące stron dokumentów, zdjęcia, a nawet filmy – takie zasoby archiwalne ujawnią Amerykanie, odtajniając swoje dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej. Co to może wnieść do sprawy tragicznego mordu sprzed ponad 70 lat?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"To istotny wkład w poszerzenie naszej wiedzy"

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2012 21:00
Stany Zjednoczone odtajniły wszystkie dokumenty na temat zbrodni katyńskiej, jakie mają w swoim posiadaniu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Akta ws. Katynia. "Moralność przegrywa z polityką"

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2012 07:40
Doradca prezydenta Tomasz Nałęcz, który był gościem Salonu politycznego Trójki, odniósł się do ujawnionych amerykańskich materiałów o Katyniu.
rozwiń zwiń