X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Michniewicz: do końca życia nie zapomnę smaku gae-boola

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2013 07:00
Za chwilę wakacje. Niektórzy zapewne wybiorą się gdzieś do egzotycznego kraju, a tam mogą czekać kulinarne niespodzianki. - Co bardziej "rozrywkowe" dania zostają z człowiekiem na długo. Jak teraz myślę o tajskich karaluchach, to mi się robi niedobrze - przyznaje Tomek Michniewicz, podróżnik.
Audio
  • Najbardziej obrzydliwe przysmaki świata (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Michniewicz: do końca życia nie zapomnę smaku gae-boola
Foto: Tomek Michniewicz

Lokalna uczta może sprawić, że na naszym talerzu pojawią się specjały w postaci insektów lub małpich oczu. I trzeba będzie spróbować, bo etykieta nakazuje, żeby zjeść ze smakiem, a nawet komplementować danie.

- Na pewno do końca życia nie zapomnę gae-boola z południa Korei. W nadmorskich terenach Korei Południowej je się owoce morza na surowo. Gae-bool to robak morski, który ma konsystencję długiej ciągnącej się gumy, której nie można przegryźć - wspomina Tomek Michniewicz.
Łucja Majewska opowiada jakimi niezwykłymi daniami została ugoszczona na Syberii. - Począwszy od głowy ryby, którą należy jako gość zjeść w całości, łącznie z oczami, które są absolutnym przysmakiem, poprzez rozgotowaną wargę łosia, a skończywszy na struganym, zamrożonym mięsie niedźwiedzia - opowiada podróżniczka.
Dziennikarz Trójki Krzysztof Zyblewski zwraca uwagę, że wcale nie trzeba daleko jeździć, by znaleźć potrawy, które nie należą do najprzyjemniejszych i najsmaczniejszych, choć dla niektórych są wyjątkowe. I wskazuje przykład Szwecji, gdzie prawdziwym przysmakiem są śledzie, które bardzo długo fermentują, nim trafią do sprzedaży i na stół.
Każda z kuchni narodowych ma coś, co w obcokrajowcach wzbudza co najmniej lekki niesmak. Turyści przyjeżdżający do Polski także mają obawy odnośnie niektórych potraw. - Kefir na pewno jest dużym wyzwaniem dla wszystkich i gdy ktoś przyjeżdża do mnie z innych krajów, zwłaszcza z innych kultur, to to jest pierwsze co mu serwuję, żeby mógł się przekonać co my jemy - opowiada Tomek Michniewicz.
O polskie potrawy budzące wątpliwość wśród obcokrajowców i zagraniczne specjały zapadające w pamięć polskich podróżników pytała Małgorzata Karczewska.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między godziną 6.00 a 9.00.

Czytaj także

Tomek Michniewicz: wszyscy podróżnicy to egocentrycy

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2012 13:00
Jego pierwsza i ostatnia wyprawa z biurem podróży do egzotycznej Tunezji miała miejsce 12 lat temu. - To był najgorszy tydzień w moim życiu - wspomina 30-latek, który odwiedził 50 krajów świata.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Współczesny turysta: bestia wyzuta z wrażliwości czy jednak człowiek?

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2013 09:30
Turyści mają różne cele wakacyjnych podróży. Jedni marzą o tym, by poleżeć kilka dni na plaży, innym zależy na zakwaterowaniu w ekskluzywnym hotelu i pławieniu się w luksusie, a jeszcze inni szukają wrażeń tam gdzie rozgrywają się dramaty.
rozwiń zwiń