Szkoła w Burundi: setka uczniów w klasie i... cisza

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2013 17:26
Burundi to bardzo biedny kraj, a bieda sprawia, że uczniowie często muszą opuszczać lekcje. Jednak, jak opowiadały reporterki Trójki, tamtejsze dzieci bardzo lubią się uczyć.
Audio
  • Jak wygląda i jak brzmi szkoła w Burundi? (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Uczniowie szkoły w Gatarze.
Uczniowie szkoły w Gatarze. Foto: I. Woźniak/ PR

W cyklu audycji "Dwie Mzungu na Czarnym Lądzie, czyli Trójka w Burundi” Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska opowiadają, jak wygląda życie w tym afrykańskim kraju. Tym razem odwiedziły one szkołę w Gatarze.  
Szkoła w Gatarze jest bezpłatna, ale warunkiem uczęszczani do niej jest zakup mundurka szkolnego. Niestety, czasami dla rodziców to przeszkoda nie do pokonania. – Uczniowie lubią się uczyć, ale wszechobecna bieda nie pozwala im chodzić do szkoły. Kiedy w pobliskich miejscowościach jest targ, dzieci idą tam pracować,  a nie przychodzą do szkoły – mówi dyrektor szkoły.

"Dwie Mzungu na Czarnym Lądzie, czyli Trójka w Burundi">>>
Klasy liczą tam nawet 100 uczniów, a na lekcjach panuje cisza, jak makiem zasiał. Jak to możliwe? – Mieszkańcy Burundi mają ogromny szacunek do starszych, a także do nauczycieli – tłumaczy jedna z pracownic szkoły.
Za to na przerwach głośniej niż w polskich szkołach, bo dzieci jednak gdzieś muszą dać upust swojej energii. Co ciekawe, przerwy nie SA ogłaszane dzwonkiem, ale... grą na bębnach.

Zapraszamy do wysłuchania audycji Izabeli Woźniak i Romy Leszczyńskiej, w której usłyszą Państwo m.in. jak brzmi przerwa, a jak lekcja w szkole w Burundi.

Popołudniowej audycji "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku od godz. 16 do godz. 19.

(ei)

Zobacz więcej na temat: Trójka w Burundi