Połowy na Tanganice, jak za czasów biblijnych

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2013 19:00
To najgłębsze jezioro Afryki. Jest malowniczo położone wśród skał, żyją w nim unikatowe gatunki ryb, są też krokodyle i hipopotamy. Tanganika leży także na terytorium Budrundi. Na jego brzegu stały dwie mzungu, czyli Roma Leszczyńska i Izabela Woźniak.
Audio
  • Połowy na Tanganice, jak za czasów biblijnych (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Rybacy na Tanganice
Rybacy na TanganiceFoto: I.Woźniak/PR

Mieszkańcy wykorzystują Tanganikę bardzo praktycznie. Łowią w niej ryby, kąpią się i robią pranie. - Na naszej drodze do jeziora najpierw spotkałyśmy kobiety, które przyszły tam uprać rzeczy swoich rodzin. Używają mydła w kostkach wyrabianego w Burundi - opowiadają reporterki.

"Dwie Mzungu na Czarnym Lądzie, czyli Trójka w Burundi" >>>
Rybacy pracują w sposób bardzo tradycyjny, jak za czasów biblijnych. Sami wyrabiają sieci, to bardzo ciężka praca. - Przy nas rybacy złowili dwie małe rybki warte 5 tysięcy franków burundyjskich, czyli około 10 złotych. Zysk podzielą na trzy części, kupią za to rzeczy potrzebnie do domu - opisują reporterki Roma Leszczyńska i Izabela Woźniak.

Zapraszamy do wysłuchania całego materiału, który przygotowały Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska.

(mp)

Czytaj także

Adopcja na odległość. Jedyna szansa dzieci z Burundi

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2013 08:27
To jedyny kraj na świecie, w którym nie ma kolei czy siedzib wielkich koncernów. Jedno z najbardziej zaludnionych państw na świecie i zarazem jedno z najbiedniejszych. To państwo zmaga się z epidemią AIDS i analfabetyzmem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szpitale w Burundi: cierpienie w skrajnej biedzie

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2013 18:02
W Burundi nie ma nowoczesnej aparatury, a opieka medyczna stoi na bardzo niskim poziomie. Bieda to konsekwencja wojny i dużego zaludnienia. Problemem są AIDS i niedożywienie, dlatego wielu ludzi trafia do szpitali. Niektóre z nich prowadzą w Burundi polskie misjonarki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znaki drogowe i asfalt to rzadkość, czyli Trójka w Burundi

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2013 12:57
W tym afrykańskim kraju nie ma kolei, asfalt to rzadkość, a publiczny transport nie dociera wszędzie. Do tego teren jest górzysty. Jak więc radzą sobie mieszkańcy? Sprawdziły to na własnej skórze reporterki Trójki Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska.
rozwiń zwiń