"Katyń" - najbardziej osobisty film Andrzeja Wajdy

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2016 18:46
W Trójce wspominamy wybitne dzieła zmarłego 9. października Andrzeja Wajdy. - Reżyser miał szczególny stosunek do filmu "Katyń", bo właśnie w Katyniu zginął jego ojciec - mówi reporterka Izabela Woźniak.
Audio
  • "Katyń" - najbardziej osobisty film Andrzeja Wajdy (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Historia zbrodni katyńskiej okazała się dla reżysera najtrudniejsza do przeniesienia na ekran kinowy... Na zdjęciu fragment plakatu promującego film Andrzeja Wajdy pt. Katyń.
Historia zbrodni katyńskiej okazała się dla reżysera najtrudniejsza do przeniesienia na ekran kinowy... Na zdjęciu fragment plakatu promującego film Andrzeja Wajdy pt. "Katyń".Foto: mat. promocyjne

- Tak trudnego, bolesnego i osobistego filmu nie robiłem jeszcze... Odkładałem go wiele lat - mówił o "Katyniu" przed laty Andrzej Wajda.

Reżyser był także twórcą takich słynnych filmów, jak "Człowiek z żelaza", "Panny z wilka" czy "Ziemia Obiecana". W 2000 roku otrzymał honorowego Oscara za całokształt twórczości. O tę prestiżową statuetkę w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny" będzie ubiegał się jego najnowszy film pt. "Powidoki".

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki - popołudnie
Prowadzi: Robert Kantereit
Autor: Izabela Woźniak
Data emisji: 10.10.2016
Godzina emisji: 16.23

IAR/fbi/mc

Czytaj także

Andrzej Wajda. "Człowiek o wielu narracjach"

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2016 09:15
- To niezwykle ciekawa postać dla wszystkich, którzy chcieliby analizować, jak się zmieniał stosunek państwa oraz elit artystycznych do rzeczywistości i jak zmieniała się sama rzeczywistość - mówi o Andrzeju Wajdzie Wiktor Świetlik z tygodnika "wSieci". Marcin Celiński z "Liberté!" dodaje, że reżyser już za życia stał się wieszczem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Andrzej Wajda to synonim polskiego kina"

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2016 13:27
- Andrzej Wajda był oknem wystawowym naszej kinematografii. Gdziekolwiek się pracowało, jego imię i nazwisko było synonimem polskiego kina. Zasłaniał wszystko inne - opowiadał operator Sławomir Idziak.
rozwiń zwiń