Dlaczego służby Erdoğana porywają Turków za granicą?

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2018 18:00
Agenci tureckiego wywiadu dokonują poza granicami swojego państwa porwań członków ruchu islamskiego duchownego Fethullaha Gülena. Znane są już przypadki takich uprowadzeń, m. in. na Ukrainie, w Azerbejdżanie, Kosowie, a ostatnio – w Mongolii.
Audio
  • Czemu tureckie służby specjalne porywają obywateli Turcji za granicą? (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Recep Tayyip Erdoan
Recep Tayyip ErdoğanFoto: Drop of Light/Shutterstock.com

Fethullah Gülen był niegdyś jednym z największych sojuszników prezydenta Erdoğana. Jednak, od nieudanej próby puczu z 2016 roku, o który oskarżono właśnie duchownego, sytuacja ta uległa zmianie.

– Erdoğana działa tak ostro, bo może. Poza Mongołami nikt nie postawił tamy jego działaniom. Po nieudanym puczu w 2016 roku rozpoczęła się w Turcji ogromna spirala represji. Władze otwarcie potwierdzają, że 80 osób zostało porwanych z 18 państw i sprowadzonych spowrotem do kraju. Sama przynależność do ruchu Gülena jest traktowana bardzo szeroko. Nie miał on organizacji sensu stricte, mimo, że państwowa agencja prasowa Anadolu tak to nazywa. Miał on jednak ogromne wpływy. Organizował on swoje szkoły, także poza granicami Turcji, i nie bez przyczyny większość osób porywanych przez tureckie służby to ludzie związani ze szkolnictwem – tłumaczy

Czy działania tureckich służb są legalne? Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji. 

***

Prowadzi: Michał Żakowski
Gość: Michał Potocki ("Dziennik Gazeta Prawna")
Data emisji: 30.07.2018
Godzina emisji: 17.23

ml

Czytaj także

Co budują wspólnie przywódcy Rosji, Turcji i Iranu?

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2018 17:00
Prezydenci Rosji i Turcji wczoraj w Akkuyu w Turcji nacisnęli guzik i tak rozpoczęło się betonowanie, rozpoczęła się budowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dlaczego Władimir Putin jedzie do Austrii?

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2018 19:00
Celem pierwszej podróży zagranicznej prezydenta Putina po zaprzysiężeniu na czwartą kadencję jest Austria, kraj uważany za przyjaźnie nastawiony wobec Rosji.
rozwiń zwiń