Jaki będzie kolejny ruch Recepa Erdoğana?

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2019 18:00
Wynik niedzielnych wyborów lokalnych to prawdopodobnie jedna z najbardziej znaczących porażek w politycznej karierze Erdogana. 
Audio
  • Czy polityka Erdogana i partii AKP przestaje działać? (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan
Prezydent Turcji Recep Tayyip ErdoganFoto: shutterstock/Sasa Dzambic Photography

AKP (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju Erdogana) straciła prawie wszystkie prowincje na zachodnim i południowym wybrzeżu kraju, a także spory kawałek Turcji środkowej, włączając w to stolicę Ankarę. 

Najważniejsze miasto Turcji, Stambuł, też prawdopodobnie zostanie przejęte przez opozycję. Do tego pogłębia się konflikt z USA. Stany Zjednoczone mają wstrzymać program wprowadzania na uzbrojenie Turcji amerykańskiego myśliwca F-35. To odpowiedź na zakup przez Ankarę rosyjskiego systemu rakietowego S-400.

– To jest państwo silnie scentralizowane. Władze lokalne mają kompetencje zarządczo-administracyjne, ale istnieje pewne ryzyko, że będa tolerowały różne ruchy społeczne pojawiające się w tych miastach, jakąś oddolną działalność opozycyjną, która przez władzę została zdefiniowana już nawet nie jako skierowaną przeciwko jej samej, ale w państwo tureckie – mówi Mateusz Chudziak z OSW.

Czy przestaje działać metoda polityki wewnętrznej i zewnętrznej Erdogana i jak może się on odegrać?  Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji.

*** 

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – popołudnie 
Prowadzi: 
Patrycjusz Wyżga
Autor rozmowy: Ernest Zozuń 
Gość: Mateusz Chudziak (Ośrodek Studiów Wschodnich)
Data emisji: 2.04.2019
Godzina emisji: 17.2

ml

Czytaj także

Co budują wspólnie przywódcy Rosji, Turcji i Iranu?

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2018 17:00
Prezydenci Rosji i Turcji wczoraj w Akkuyu w Turcji nacisnęli guzik i tak rozpoczęło się betonowanie, rozpoczęła się budowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Żółte kamizelki". Czym jest ruch, wokół którego narasta coraz więcej mitów?

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2019 16:00
Jak zaznaczył Piotr Kamiński, żółte kamizelki są ruchem bardzo podzielonym. – Jest ogromny podział w ich szeregach. Zbierają się tylko wtedy, kiedy trzeba wyjść na ulice, ale kiedy próbują się organizować, nic z tego nie wychodzi – ocenia.
rozwiń zwiń