Oddanie się do dyspozycji premiera to walka o wizerunek

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2012 16:30
Premier ocenia ministrów nie tylko merytorycznie, także politycznie - przypomina były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski.
Audio
  • Po co ministrowie oddają się do dyspozycji premiera?
Joanna Mucha: czuję się odpowiedzialna za sytuację dot. Stadionu Narodowego
Joanna Mucha: czuję się odpowiedzialna za sytuację dot. Stadionu NarodowegoFoto: PAP/Radek Pietruszka

Po aferze związanej z przełożeniem meczu Polska - Anglia do dyspozycji premiera oddała się minister sportu, Joanna Mucha. Donald Tusk zdecydował o jej pozostaniu na stanowisku. Co kieruje ministrami, urzędnikami oddającymi się do dyspozycji premiera, przecież w ten zawsze może ich odwołać?

Oddanie się do dyspozycji premiera to zabieg wizerunkowy. Osoba decydująca się na taki krok w pewnym stopniu przyznaje się do błędu. - Sama sobie daje żółtą kratkę, ale definitywną decyzję pozostawia szefowi rządu - mówi dr Norbert Maliszewski, ekspert marketingu politycznego. Taki krok pozwala też premierowi ocenić nastroje społeczne, czy głosy "domagające się głowy", odwołania ministra są już na tyle silne, że należy się zdecydować na taki krok.

To też ręka wyciągnięta do premiera, bo minister niejako bierze winę na siebie. - To ważne, bo zachowania ministrów obciążają premiera jako ich zwierzchnika - dodaje dr Kamil Kacperski, politolog z  Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Czytaj także

Ostatnia szansa Muchy. "Wdrożę plan naprawczy"

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2012 21:51
Minister sportu Joanna Mucha powiedziała, że jest zadowolona z decyzji premiera, bo pozwoli jej to dokończyć reformy, które prowadzi od początku swej kadencji w resorcie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tusk faworyzuje ministrów z PO? Mucha zostaje

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2012 09:06
- W rządzie nie ma podziałów na polityków Platformy Obywatelskiej i PSL - mówił w radiowej Trójce Stanisław Kalemba, minister rolnictwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mirosław Drzewiecki o Joannie Musze: nie wymiękła

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2012 16:21
- Dała sobie radę w najtrudniejszym momencie, przy organizacji Euro 2012 - powiedział w radiowej Jedynce były minister sportu Mirosław Drzewiecki.
rozwiń zwiń